No dokładnie , dlatego boje sie przymusu albo , posredniego wymuszania (co juz od dawna wystepuje )
Masz łeb u uj to kombinuj. Idziesz na szczepienie, zgłaszasz alergię i masz z bani. Nikt Cię nie zaszczepi w punkcie gdzie niema możliwości reakcji. Robisz resztę kwitów i przymus odpływa do krainy wiecznej szczęśliwości.