Czekaj, czekaj. Jak jeden bełkotał i poddał się następnie badaniu to zaraz było kwestionowane. No tooo: kto go widział, że paznokcie, krew i włosy oddawał? Na bank nie łon.
W swojej karierze miałem kilku żołnierzy, którzy nie byliby w stanie spełnić tego wymogu.
Czasy się zmieniają - niekoniecznie na lepsze...
To sie zgadza - nauczą cię szybko wszytskiego, co potrzebne, w tym komunikatywnieporozumiewac się po francusku, angielsku i innym potrzebnym lokalnym języku. To nie wakacje. Hasło Maszerujesz albo umierasz nadal jest w legii aktualne. A jak nie maszerujesz - uczysz się, bo legia posługuje się naprawdę zaawansowanym technologicznie sprzętem.
Aaale też jak zobaczysz żelki haribo to język z miejsca do dupy ucieka i dorośli ludzie jak dzieciaki... Nawrocki też zarobił gdyby się zakręcił... To się nie ma podobać. Kodeks legionisty.
Znajdź, przeczytaj, pomyśl. To się nie ma podobać. Kodeks legionisty.
Znajdź, przeczytaj, pomyśl.