Chociaż, gdzie tam w piątek wejde...chociaż cholera, zobaczymy. Czasami cieżko to ocenić.
Na borowinie, jak to teraz wyciąć, teraz to się tak lepić będzie.
Gość jechał ode mnie ze ścinarką na Borowine Sitaniecką, to mówił, że jedzie na pole gdzie jest glina. A może nie wiedział, że tam borowina. Chociaż twierdził, że stałego klienta tam ma.