Ja też czekam na 650 netto. W tym roku ciśnienia nie mam. Tylko jedna przyczepka pojechała w żniwa po 610 zł. Później cena cały czas w dół. Niby jakieś podwyżki są, ale je liczę na cuda. Gadałem z lokalnym jajcarzem to jest zasypany. Myśli, że w grudniu trochę dokupi i do żniw będzie skup zamknięty. Sęk w tym, że jak on nie zacznie kupować to inne skupy w okolicy cennika nie ruszą.
Konsumpcja?