mozna policzyc 3500 litrow podzielic na 15 odbiorow, teraz jest wiecej bo krowy sie ciela, ok 550 litrow na odbior, i bedzie jeszcze wiecej, ale kolejna obnizka w marcu 5 gr, Na rachunki mi wystacza, plus rata kredytu ok 900 zl, ktory na szczescie na koniec roku sie skonczy. ale po za tym to juz chyba na nic, nawet po zwiekszeniu mleka widze ze robota za darmo, jestem kawalerem, rodzice oboje na emeryturze, nie wiem jak sobie radza rolnicy ktorzy maja na utrzymaniu rodzine. Posiadam 20 krow i wydaje mi sie ze takie gospodarstwa beda miec marne szanse na przetrwanie .
znam przypadki gdzie rolnik po 40 stce bez nastepcow kupuje nowy beczkowoz za 20 tys zl majac do wywiezienia ok 10 beczek gnojowki rocznie, i jeszcze sie cieszy ze ma swoja i nie musi placic, dla mnie to zwykla bezmyslnosc, sam najmuje, i rowniez mam ok 10 beczek rocznie, za co place ok 400 zl rocznie, teraz pytanie, ile rocznie kosztuje znajomego wywoz gnojowki, przy zalozeniu ze bedzie jeszcze gospodarzyl kilkanasie lat, no zaokraglmy do 20, proste liczenie 20 tys beczka podzielic przez te 20 lat daje 1000 zl rocznie, plus koszty ropy, eksplatacji beczki przez ten okres, no i ciagnik, dodatkowe mtg i czas poswiecony na wywoz. Rolnicy zesto nieswiadomnie podnosza sobie koszty produkcji zadluzajac sie przy tym, czasami powodem jest zeby nie byc gorszym od sasiada, byly przypadki gdzie rolnik sprzedawal prawie nowy beczkowoz z chojny sprawny i bral joskina bo sasiad taki kupil, dzis nie ma zadnej bo komornik juz zabral, wielu polskim rolnikom brakuje jakiej kolwiek ekonomi, jestesmy conajmniej 20 lat do tylu za niemcami w tej kwesti, dlatego koszty mamy wyzsze, i dziwimy sie ze ze eksporujemy z niemiec bo tam taniej.