Skocz do zawartości

nightmare

Members
  • Postów

    1261
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez nightmare

  1. w takiej malej 3p będzie chodzic, nie musisz dobijac, ursusem 6 gary to szkoda ropy taka mala ciagac, przyczepa lepiej Ci nie potnie jak sieczkarnia
  2. poleci mi ktoś jakas dobra odmiane na lekka glebe. taka co da jak najwięcej masy. dwie odmiany już mam wybrane, drim, w tamtym roku się sprawdzila, i vitras, pierwszy rok będzie, szukam trzeciej która nie będzie slabsza od tych wyżej wymienionych.
  3. sial ktoś odmiane subito na słabej glebie? interesuje mnie termin koszenia na kiszonke w przypadku gdy siew jest wykonany ok 20 kwietnia
  4. może zasiać trawe, kosic 3 razy i baloty sprzedawac, na ten towar powinien być zbyt bo rolnicy rozkrecaja się z hodowla bydla i produkcja mleka. 20 ha da Ci ok 700-800 balotów rocznie. czyli jakies 70 tys zl, za dopłaty kupic rope nawozy i folie. ok 50 tys zl powinno Ci zostać z tego interesu.
  5. Faktycznie przy świniach to jest tylko dolek, przy krowach jeszcze tragedii nie ma, ale trzeba się liczyc z tym ze może być gozej, po zniesieniu kwot. pozyjemy zobacymy jak to będzie.
  6. trzeba się liczyc z tym ze taka premia to nie tylko kasa, ale tez deklaracja, zobowiązanie, 5 lat pracy na roli. To jest robienie z ludzi niewolnikow na ich własne zyczenie. Nie uśmiecha mi się produkować po kosztach, czy nawet dokladac do produkcji tylko dlatego ze ktoś mi dal na nowa maszyne, nie mam zobowiazan, nie widze sensu i oplacalnosci w produkcji, szukam innego wyjścia, innej opcji, trzeba się liczyc z tym ze kozystajac z tym programów tej innej opcji już nie ma.
  7. A jak Ci dac pieniądze na lopate, to będziesz kopal rowy za darmo przez 5 lat?
  8. z 2 ha chcesz robic pryzme? na taki areal spokojnie przyczepa na jednej osi bez walkow. co do rotoru to zależy jakiej mocy ciągnik będzie z nia pracowal, osobiście na taki areal wzial bym krone turbo 2800 lub 3200 max ilość nozy 35 sztuk, ciągnik o mocy 60 koni spokojnie da rade, już za 5 tys czasem można taka znalesc. po za tym przemysl czy warto robic pryzme z takiego arealu, pryzma max 10 m dlugosci i to placek będzie.
  9. Jak ktoś inwestowal z glowa to nie placze, wiadomo jest gozej ale daje rade, znam takich pobrali duże nowe ciągniki, stare wyprzedali, bo wstyd było c330 jechać, w konsekwencji później wszystkie prace trzeba było wykonywać tymi nowymi 100 konnymi ciągnikami, nawet te gdzie maly ciągnik by nie odczowal obciążenia. po za tym ktoś taki to był już pan na okolice, wiec nowe terenowe auto tez musiało być,za ponad 100 tys zl, nowy piękny dom, i kostka wszystko super, tylko trochę nie ta kolejność, bo na nowa obore bank już nie chciał dac kredytu. Niektorzy maja tak w glowach by tylko brac ile się da, nie myslac o tym ze jakos to trzeba później splacic.
  10. Ci co dużo inwestują, zadluzaja się , dużo rezykuja, nawet to co mieli przed inwestycjami, bo najczęściej jak się noga podwinie to taki rolnik traci wszystko, bywa ze nawet ziemie. Wielu nawet nie zdaje sobie sprawy jak dużo rezykuje, wystarczy jakas choroba bydla, i automatycznie taki "inwestor" idzie pod most, można było się przekonać na przykładzie drobiu(ptasia grypa) na przykładzie swin (afrykański pomor), dziś rolnicy importują bydlo z roznych stron, nigdy nie wiadomo co przywloka, kolejnym zagrozeniem sa kleski zywiolowe, czy choroba rolnika,do tego stopnia ze nie będzie w stanie dalej prowadzic gospodarstwa i splacac kredytu. To ze inni zainwestowali i wzięli trochę nowoczesnych maszyn jest dla mnie dużym plusem, nigdy powodem do zazdrości, kiedyś była jedna belarka na wsi, i rolnik który ja miał, pomimo checi nie był w stanie isc na usługi do innych, dziś maszyn jest dużo, sieczkarni do kukurydzy, kombajnow itd. zawsze się ktoś znajdzie kto wykona taka usluge w odpowiednim czasie, dzięki czemu latwiej się zyje również tym co nie rozwinęli swoich gospodarstw i nie maja takiego zamiaru, bo jest wielu takich co nie maja następcy i nie widza sensu bardziej rozwijać gospodarstwa.
  11. 4 t to troszkę mala, ale jak nie duzy areal i laki blisko to wystarczy. Jeśli chcesz robic pryzmy to koniecznie musi mieć lamany dyszel, to jest podstawa by dalo się wjezdzac bez problemu na pryzme. Wazna rzecza jest tez obejrzenie całej konstrukcji, ramy, czy aby przypadniem nie była rozerwana i spawana. Podpiac przyczepe i sprawdzić czy działa cala hydraulika. warto tez rzucic okiem na noze, bo to spory koszt, czy nie sa już zbyt zużyte i po prostu za krótkie, w efekcie mogą tylko w malym stopniu ciac trawe. stan opon, stan podłogi czy nie zgnita. czy nie ma luzow na lozyskach, w miejscach gdzie da się to sprawdzić, np. na walkach wyrzytu.stan pobieraka, czy nie brakuje zbyt dużo palcow. zużycie lancuchow i trybow. Watro żeby do przyczepy był w komplecie walek szerokokątny.
  12. komu zal to zal, większośći pewnie nie jest zal, mi również. Sam nie kozystalem z tych programów i niczego nie zaluje, mam zycie bez stresu, rolnik który wzial caly park maszynowy na prow, zyje dziś jak na bombie, pewnie nie jednemu widmo komornika odbiera zdrowie. gospodarny kalkulator ok, ale z lat poprzednich, żeby sobie zrobić jakies statystyki, w sumie do niczego nie potrzebny, kalkulacji na przyszlosc nie zrobisz, bo z dwóch niewiadomych (koszty produkcji,cena surowca) nie uzyskasz wyniku, to jest w pewnym sensie loteria.
  13. 3 ha w pryzme, koszenie wozenie ugniatanie folia to koszt ok 3300 zl, wszystko ludzie zrobia oprócz nakrycia, wiec jaki sens wydawac 9 tys zl na rekaw
  14. sialem w tamtym roku na słabej glebie 3 odmiany, glejt, san, i fransuska odmiane drim, i wlasnie ta ostatnia rosla najlepiej. co 4 rzadki drim z sanem, roznica była widoczna w wysokości i gestosci lisci sloma to sloma, ona nie decyduje o tym czy będzie pleśń na spodzie kiszonki z kukurydzy czy sianokiszonki, tu decyduje podloze, czyli rodzaj gleby, i w jakim stopniu jest ubita, jeśli jest piasek pleśń będzie, jest to ziemia bardzej przepuszczalna i zazwyczaj mniej zbyta, niż np. podlaze z gliny. Jeśli jest piasek to najlepszym rozwiązaniem jest podlozyc folie, jeśli gleba bardziej scisla to cienka warstwa slomy i będzie git.
  15. to nie jest takie proste jak się wydaje, w tym roku największe szkody dziki wyrzadzily w zniwa, chyba koncowka lipca, jednej nocy wytratowali duże powierzchnie, same chodzenie wokoło pola nic nie da, trzeba wciąż poprawiac drut bo wszystko rosnie, styka się z ogrodzeniem i ucieka prad, na tyle ze jest mało odczowalny.
  16. takie grodzenie nie zawsze jest skuteczne, dziki często chodza w stadach, potrafią przerwac drut, przewrozic kolki,i narobić szkod, kolejny problem to złodzieje, taki pastuch potrafi zginac z pola, mi np. w tamtym roku zginal i już 250 zl w plecy,dziki to jest problem, i będzie coraz większy bo dzięki wlasnie tej kukurydzy populacja dzikow rosnie, odstrzal to chyba jedyne sensowne rozwiązanie, tymbardziej ze nie chodzi tu tylko o kukuydze, niszcza także uprawe ziemniaka i laki.
  17. rozumiem ze to jest siewnik 15 lejowy 1.5 m, siewnik będzie zostawial slad po kole, ciagnikim jedz przednim kolem obok tego sladu, na zakrętach musisz trochę nakladac, najlepiej rzucic okiem na siewnik , co do ilości jak masz dobry material sienwy to przedziałka na 3 , sa tacy co ustawiają na więcej, ale czy to dobrze, nie sadze. chyba ze jest slabe ziarno i jest obawa ze nie zejdzie wszystko, wtedy można dac troszkę więcej.
  18. w srode 18.02 blokada drogi nr 63 miejscowość Nur most na rzece Bug.
  19. Na gospodarce bywa ze pracujemy 30 dni w miesiącu, dosyć ciężko, i jeszcze do tego dokładamy. ludzie z miast niech się sobie wyobraz taka sytuacje, ze jezdza caly miesiąc do pracy i jeszcze musza nie wiadomo skad dolozyc jakies pieniądze za to ze pracują, i nie chce sluchac ze można zrezygnować i szukac innej pracy, po po pierwsze tej pracy nie ma, a po drugie jeśli ktoś przeracowal większość zycia na roli to niby co innego ma robic? nie oszukujmy się w każdej pracy kwalifikacie albo przynajmniej praktyka jest potrzebna,
  20. jak będą dawac po 4tys zl za ha za zniszczona kukurydze przez dziki to ja obsiewam wszystko kukurydza i zakładam hodowle dzikow na swojej ziemi, wie może ktoś gdzie mozna prosiaki kupic jakby co?
  21. dadza kase na rezygnacje z produkcji i rolnicy splaca te swoje graty , wcale bym się nie zdziwil jak by cos takiego wyszlo.
  22. PROW nie jest dla rolnika, PROW ma na celu poprawić gospodarke krajów zachodnich, pieniądze z PROW trafia do niemieckich francuskich itd. fabryk,i sparawia ze te kraje staja się coraz wieksza potega, jeśli rolnik kupil np. niemieckie maszyny to będzie musisl również kupic części zamienne z tych firm. Polski rolnik jest bardzo naiwny i polknal ten haczyk, niech nikt mi nie mowi ze unnia zwrocila polowe kasy za maszyny, bo wcale tak nie było, ciągnik przed wstąpieniem sredniej mocy kosztowal prawie plowe tego co po wstąpieniu i ruszeniu prow, w konsekwencji rolnik musial zaplacic cala kwote, a ten niby zwrot 50 procent był fikcja, kasa wyszla z ue i tam wrocila,. Polacy zostali zrobieni w trabe inaczej tego nazwac nie mozna. Po za tym, tak jak ktoś tu napisał, wszystko do unni trzeba zwrocic , wiec jaka to dotacja?, nazwlabym to raczje wysokooprocentowana pozyczka na rozwój.
  23. w Polsce w nie których rejonach nie ma innej opcji jak rolnictwo, jeśli ono upadnie to o jakim godnym zyciu mówisz? o tym w wawie 7 zl za godzine na czarno? Wiesz ile ludzi zyje z rolnictwa? myślisz ze znajdzie się dla nich inne zajecie by godnie zyc? Na pewno nie w tym kraju. Dlatego warto zadbac żeby branze rolnicze przetrwaly.
  24. Ktos tu pisal ze należy dużo rozmawiać, ja uważam inaczej, te rozmowy jak widać do niczego nie prowadza, i nie zanosi się żeby doprowadzily, nie daj się prowokować, bo to prowadzi do jeszcze większego konfliktu, sproboj innej metody, przestan całkowicie rozmawiać z matka, traktuj ja jak powietrze, unkaj bezcelowych dyskusji, pokaz jej ze te gadanie Cie nie rusza i rob dalej swoje. zamknij się w sobie przed nia, jeśli jesteś w domu i zaczyna swoje gadki, ignoruj, skup się na czyms innym, nie myśli o tym o czym ona mowi czy nawet krzyczy, dobrze w tym czasie np. wejść sobie na czat i z kims rozmawiać i skupic się na rozmowie zupełnie nie zwiazana z sytuacja w domu.
  25. Witam autora i komentujących, dla mnie to nie jest nic innego jak egoizm ze strony matki, i nie chodzi tu tylko o obawe utraty gospodarstwa, to dalo by się jakos zalatwic, choćby nawet intercyza, i zapewne nie było by sprzeciwu młodych , Wydaje mi się ze tu bardziej chodzi o to co ludzie powiedzą, o te głupie ludzie gadanie, ktoś tu napisał ze wszystkie matki chcą jak najlepiej dla swoich dzieci, wcale tak nie jest, sa dzieci lubiane i te nielubiane, autor należy zapewne do tej drugiej grupy. Matka jak chce dla syna dobrze, to chce żeby ulozyl sobie zycie i to jest ważniejsze dla niej od tego ludzkiego gadania. Powiem tak, puki co to najlepiej grac na czas ,robic swoje, zajmować się gospodarstwem , a z wybranka tylko się spotykać, w zadnym razie nie odpisywać części ziemi rodzeństwu, bo tu odwrotu nie będzie, ja bym nie odpuscil,
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v