Skocz do zawartości

nightmare

Members
  • Postów

    1261
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez nightmare

  1. witam, polecilby mi ktoś jakiś dobry olej silnikowy na podniesienie ciśnienie oleju, wiem ze olej dużo to tu nie zdziała, ale dobre i troszkę, a nalezalo by zrobić wymiane, na rozgrzanym ma 2atm, pracuje na superrolu cc30 .
  2. Nie polecam nikomu kupna takiej grupy cieląt na raz, chyba ze sa trzymane w osobnych pomieszczeniach po 3 gora 3 sztuki podejście do każdego indywidualnie, w takiej grupie na pewno trafi się jakiś z zapaleniem pluc. z biegunka ciężko dojść który ma biegunke, jak wrazie zauwazy się na sciolce czy na scienie wodnisty kal. osobiście wolabym kupno cieląt w małych grupach, ok 4 szt tygodniowo i osobne kojce, wazna jest obserwacja od samego początku cieląt, jeśli dopatrzymy się poczatkow biegunki, to zwykle jajka sa w stanie ja zatrzymać, im cielak dluzej chodzi z biegunka tym gorzej, i zazwyczaj konieczny jest antybiotyk, przy zakupie małych cialat polecam elektrolity ,groszowa sprawa, nawet przy silnej biegunce cielaki sa w dobrej kondycji i nie odwadniają się.
  3. Nikt Ci raczej nie udzieli odpowiedzi na to pytanie, nie wiadomo jakie te cielaki sa, a same to ze hf to zbyt ogolne, wysztko zależy od masy i budowy cielaka, jak ladny i duzy to warto, jak drobny to nie koniecznie.
  4. kredyt nie koniecznie jest dobrym rozwiązaniem, duże rezyko niepowodzenia, nawet doświadczonym hodowcom potrai zdecgnac cielak, po za tym od kredytu będą odsetki, i nikt nie zagwarantuje ceny, nie wiemy czy za 2 lata nie będzie tego co dziś z trzoda chlewna. cielak plus odchow to dosyć droga sprawa, ,zwłaszcza jak kupuje się cielaki w większej ilości ciężko jest odchować zdrowo wszystkie sztuki, jedne zarazaja się od drugich a leczenie bardzo drogie, sam kupiłem 8 szt na raz, udało mi się odchować w komplecie, dziś sa duże zdrowe jalowki, ale na początku się dzialo, pierwszy miesiąc walka z biegunkami u niektórych sztuk, jednej przeszlo, nastepna bralo, i tak w kolko, później za jakiś czas kaszel.
  5. nightmare

    OLX opinie

    nie trzeba placic za wszystkie ogłoszenia, ja nadal wstawiam je za darmo, ale być może niektóre dzialy sa płatne, ja na takie na olx nie trafilem
  6. zwykla polopiryna pomaga cielakom na przyziebienie. nie trzeba odraz dzwonic po weta który skasuje 100 zl
  7. Nie wiem jak jest w tej chwili z cenami, ale obora nieco mniejsza, na 25 DJP ze świetlikiem w kalenicy, sciany 1 pustak, gr sciany 30 cm plus tynk, przegrody stanowiskowe, pomieszczenie na zbiornik plus zbiornik na gnojowke i plyta 9x13m koszt ok 65 tys zl, oczywiście bez wyciagow i dojarki przewodowej, rok 2005. Dzis ta sama obora kosztowałaby mnie około 100 tys zl.
  8. jak ktoś chce to dam namiar na handlaza z powiat sokolow podlaski, skupuje w okoilicy w poniedziałki i wtorki, nie wiem jak w tej chwili, ale wcześniej miał sporo i było w czym przebierać, ja bralem jaloszki, ale przyjezdzali tez po byczki do niego.
  9. drozdze na pewno nie zaszkodzą, na apetyt dobre sa, ale jak widać tu nie chodzi tylko o brak apetytu, może mieć zapalenie pluc, nie wiem czy warto rezykowac,moze przejdzie a może nie, najlepiej by było wezwać wet, pare zl będzie kosztowac , ale poda antybiotyk i powinno pomoc.
  10. najlepiej kupywac cielaki u takich handlarzy co kupuja w okolicy, wszystko rozegra się w jednym dniu, mniej stresu dla cielaka i bez pojenia u handlaza, a to często jest najgorsze, handlaz kukuje zdrowego cielaka i u niego ten cielak lapie wirusy, powody sa wiadome, stres, pojenie duza iloscia mleka w proszku, transport, i zarazanie się od innych już chorych cieląt, nigdy bym nie kupil cieląt od handlaza który wiozl je z drugiego końca polski, kiedyś kupiłem od miejscowego praktycznie prosto z samochodu, cielaki zdrowe, co do ceny to bral zlotowke więcej niż polacil chłopom, także nie oplacilo się nawet jezdzic i szukac cielakow, bo zazwyczaj się uslyszalo ze nie sprzedaje albo ze nie ma, kiedyś za cielakami byłem u 10 dużych rolnikow na Podlasiu, tylko jedna jałoszka się trafila, ale nie wzielem bo po jedna się nie oplacilo jechać.
  11. ja osobiście za obornik nie zaplacilbym ani zlotowki, mam opcje wziasc za darmo, z tym ze trzeba recznie wybrać, w tamtym roku wybrałem ok 30 ton , rozwiazlem na laki wczesna wiosna, rok podpasował i efekt był nie zly, w tym roku się zastanawiam, bo podliczać godziny pracy, rope, amorytzacje sprzętu to taniej mnie wyjda nawozy sztuczne. wiadomo ze jak ktoś chce na wazywo czy ziemiaki to obornik jest niezbędny, a nie każdy go posiada, i wtedy kupno w cenie 30-40zl za tone jest bardzo opłacalne, ale nie dla kogos kto ma większe uprawy, mi np. na kukurydze potrzeba ok 100 ton oborniku, jeśli kupie go po 40 zl to wydam 4 tys zl, zupełnie ta uprawa by mi się nie kalkulowala, wolalbym kupnic gotowa kukurydze na pniu.
  12. warzywa ogolnie sa bardzo tanie, przy takim areale ciężko o jakies zyski, a pracy przy tym będzie sporo. po za tym przy wazywach masz sezonowość, np. te ogorki będziesz miał przez miesiąc, a przez 11 miesięcy nic. jak by cena podpasowała to cos tam by z tego było, ja bym się pobawil w króliki, na działce posial owies i buraki, po za tym można wykozystac liscie z drzew czy trawe z lasu czy rowów na pasze. można sprzedawc np. na olx zywe sztuki, albo mieso, z tego co się orientuje to sprzedają tuszki po 20 zl za kg, przy 20 szt miesięcznie dalby to ok 700 zl, obsada 150 szt by wystarczyla żeby sprzedać 20 szt miesięcznie, króliki latwo się rozmnazaja, i sa mało wymagalne.
  13. spokojnie da rade, u mnie w okolicy trzydziestkami ciągali .
  14. nie każdy ma biegi pelzajace, u mnie np. zolw nie działa, i jedynka jest zbyt szybka do rozładunku, trzeba kilka razy się zatrzymywać , ja zbieram przyczepa krone turbo 5000 ciągnik ursus904, można powiedzieć ze spokojnie daje rade, na pryzme tez bez problemu wciągnie, dobrze tez jest ugniatać ciągnikiem z podczepiona przyczepa, przyczepa ogolnie ok, tylko mogla by być bardziej pojemna, 2800 i 3200 wizualnie mniejsze ale wydaje mi się ze niewiele mnie na nie wezmie, sa szersze troszkę, i nie posiadaja walkow , w przyczepie z walkami gdy trawa dochodzi do dolnego walka sprzegielko rozlancza tasme, tyl przyczepy jest tylko w polowie napełniony, trzeba dobrze sterowac posowem tasmy żeby na ta przyczepe troszkę wziasc, inaczej tylko na przodzie będzie pelno a dalej przyczepa do polowy zapelniona, ale to zabezpieczenie jest potrzebne żeby masa nie wypchnela walkow lub klapy, posiadam tez przyczepe kunow, tam jest posow tasmy wlanczany mechanicznie, i według mnie lepsza opcja. wzielem tandem tylko na wzgląd ze mam torfowe laki. ursus 904 ciezki ciągnik dobry do ugniatania, ale trawa musi być pocieta, inaczej się okręca na tym walku od przedniego napedu, jednym słowem długiej trawy z nie oslonietym walkiem przedniego napedu nie ugnieciesz. u mnie ugniata c330 i pryzma jest wystarczająco dobrze udnieciona, nie licząc brzegow pryzmy , to nie ma odrzutu, warto tez posozyc na spod jakas stara folie,
  15. powinieneś jeszcze dodac na jakim areale mialby pracować, to bardzo istotne, jeśli maly areal to ursus spokojnie wystarczy. JD pewnie kosztuje 2 razy tyle, ale przy większej ilości ziemi warto go wziasc, większy komfort pracy, na pewno mniej awaryjny, jedyny minus to spalanie może być wyższe niż w ursusie, nie wiem jak spalanie u zetora, ale osobiście z tych trzech wzialbym majora.
  16. kupie ziemniaki paszowe, mogą być tez same drobne, powiat sokolow podlaski, marzec-kwiecen, cena 100 zl tona.
  17. pod warunkiem ze będą opady, w tamtym roku miałem drim san i glejt, dwie pierwsze wyrosły ponad 3 metry, ale na wieche już nie było deszczu i nie padalo ze 3 tygodnie, kolb albo nie było albo były nie pelne. wiem ze subito lepsze ale później dojrzewa niestety, przy koszeniu na koniec sierpnia ziarno może się rozplynac.
  18. nightmare

    Byk HFxLM

    max 700 kg
  19. jeśli tylko 2 ha to nie koniecznie, z walkami musisz pryzme dluzej rozciagnac bo Ci rozpulchnia, jak wywalisz przyczepe na 10 m dlugosci to później ciągnikiem w to nie wiedziesz żeby ugnieść, bez walkow wywalisz zbite klapcie, tylko telikatnie widelkami wyrównasz i będzie git, ja robie pryzme z 5 ha i wcale nie jestem zachwycony tymi walkami, pryzmy robie dlugosci 20 m, ciągnik ma ciężej przy rozładunku no i to ze siano jest napuszone i trzeba więcej gnioesc, raz przywiozłem zwykla zbierajaca do siana, wywaliłem, trochę porownalem , i prawie bez udniatania bo przyczepa wywalila zbita mase. po za tym walki i caly ten maechanizm to dodatkowa masa przyczepy, a to na wilgotnych lakach duzy minus, zwłaszcza jak kupisz przyczepe na jednej osi, ciezar przyczepu plus trawa i przyczepa będzie Ci się zapadać, jak bym nie miał innej przyczepy to brałbym bez walkow, po co placic za belowanie siana, jak można przywieść luzem kilka przyczep, zwłaszcza przy tak malym areale, walki to super sprawa jak ktoś robi długie pryzmy, i ma w ciągniku bieg pelzajacy, wtedy ladnie rozwno wyywali, jeśli nie ma pelkzajacych to meczysz sprzeglo w ciągniku, bo musisz na pryzmie kilka razy się zatrzymać i ruszyc, a obciążenie jest bardzo duże.
  20. na piasku jedna i druga nie da kolby, a czy subito ma bardziej wartosciawa lodyge? watpie.
  21. po co przeplacac i brac subito , jak można wziasc dużo tańszego ulana, podobno nie ma roznicy
  22. tez wybieram recznie i tragedii nie ma, można więcej odkrywac i dobrze się bierze. krone turbo to bardzo dobry wybor do tak małego areau, najlepiej jak by nie miała walkow wyzutu to i suche siano być zwiozl.
  23. myslalem o subito ale zbyt dlugi okres wegetacji mnie zniechecil, u mnie kosi się pod koniec sierpnia, później nie mogę bo sieczkarnia do 2 ha nie będzie przyjezdzac, wiec trzeba razem z innymi, zastanawiam się jeszcze nad blaskiem lub ulanem.
  24. jak laki blisko to ursusem można ciagac mala przyczepe, będzie szybciej napelnial, choć za szybko nie pogonisz, jeśli daleko to na same przejazdy spalisz sporo ropy, i tu lepszy bylby 3p, ja ciągam krone na tandemie ursusem 904 zakladma co drugi noz, czyli 18 szt , zbieram 2 lub 3 biegiem, kwestia jakiej grubości walek. przyczepa bez porównania słabiej potnie niż sieczarnia, ale kto powiedział ze im drobniej pocięte tym lepiej? słabiej pocieta ma ta sama wartość, wiec po co przeplacac, ja na koniec przywiozem 3 razy bez nozy bo się stepily, dając krowom ta pocieta i ta z całej trawy nie widzielem zadnej roznicy w mleku. w prasach belujacych tez sa rotory i nie każdy go wykozystuje by w balocie mieć pocięte siano. na każdy noz trzeba doliczyć 1 kon mechaniczny, obciążenie wzrasta a co za tym idzie spalanie, chociaż u mnie to była roznica 1 litra ropy z jednej przyczepie, z 18 nozami i bez nozy.
  25. urodzaj na uprawy tez się przyczynil w pewnym stopniu do większej produkcji mleka. wydaje mi się ze produkcja nie przyhamuje w tych ostatnich miesiącach, duza liczba jalowek jest w trakcie wycielen, efekt zostawiania jaloszek by po zniesieniu kwot zwiekszyc stado, pamiętam, dwa lata temu, nie dalo się kupic jaloszki, pytałem u handlazy cielakami, u każdego to samo, kilkadziesiąt byczków i kilka jaloszek, oczywiście takie które nie nadawaly się na krowe, albo z pepem, albo miesna, albo jakas mizerna. Gdzie by się nie zapytal to każdy zostawial. Najwiekszy szczyt mleka powinien być wiosna i latem tego roku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v