czepiacie się tematu ale to co pisze to prawda. Nowe silniki muszą mieć obroty żeby wykrzesać z siebie moc. miałem okazję pojeździć tymi nowymi wynalazkami i szkoda słów. moje stare klamoty które mam mają moc i ładnie się zbierają od samego dołu jak ktoś wie o co mi chodzi. A w nowych..... na postoju dajesz gazu a silnik tak się zbiera jakby ciągnął już co najmniej z 5 ton za sobą. druga sprawa na jakich obrotach da się pracować żeby go nie zadusić. ja orze, talerzuje przy obrotach 1500 i jak się zmienia obciążenie to silnik zmienia pracę i ciągnie dalej a w nowych niby ten nadmuchany max moment obrotowy jest w podobnym przedziale obrotów ale jak wzrośnie obciążenie silnik normalnie się dusi. jedyne wyjście to praca na wyższych obrotach ale zaraz ten "EKOLOGICZNY" silnik zacznie tak doić paliwo że noga z gazu sama ucieknie:)