ile razy by nie pisał i udowadniał to każdy ma swój sposób na zbiór sianokiszonki. jeden preferuje pryzme drugi ma warunki tylko na bele więc nie wciskajmy i udowadniajmy na siłę co jest lepsze. a co do czekania na usługę.... w tamtym roku belowałem dla wuja bo trawa już sucha a dwie z trzech przyczep zliczyly awarie... i czekaj w kolejce. zreszto gdzie byś nie zadzwonił w sezonie to nikt Ci nie przyjedzie na zawołanie. mnie już by szlak trafił
blokada jest. nic nie dała bo tu koło obróciło się tylko raz. ciągnik wpadł jakby się lód zarwał. samym ciągnikiem ledwo się wygrzebałem. do wyciągnięcia przyczepy potrzebna była pomoc.