ja ze spółką walczę od 2010 r najpierw ja z nimi, teraz oni zemną,ale bezskutecznie ,komornika swego czasu nawet pognałem,a teraz to nie tak prosto wysłać im takiego urzędasa ,od tej pory są bezradni jak dziecko w pieluchach , a ja jade po nich jak sie da
wyjaśnię dlaczego ,nie posiadają żadnej umowy ,ani ze mna ,ani z poprzednikami ,brak jakichkolwiek map na drenarkę na moim terenie ,(zaznaczone są tylko rowy o które sam dbam )
od 6lat na każde wezwanie do zapłaty skladki ,odpowiadam pismem o ustalenie stanu faktycznego i podpisanie umowy ,sam kierownik stwierdza ze na mnie nie ma sposobu
Ja nie jestem przeciwnikiem społki ,lecz jeśli ktoś wymaga opłacania skladek to niestety powinien zadbac o stan urządzeń choć by raz na 10lat
RU68 co do UG to w zależności od poglądów ,czy jest w urzędzie klika czy sie do niej należy ,u nas władza sie zmieniła po wyborach ,wywalili wójta i 2/3 rady wiec wreszcie można normalnie rozwiązywać problemy czego wszystkim życzę