ja przerobiłem kazdą branże,bylo mleko chłodnia dojarnia w płytkach , później trzoda ,i też doszedłem do wniosku ze nie ma sentymentu ,dziś tylko zboza qq ,ale nie o to mi chodzi ,
nasz rynek tez kryzys dotknie jesli bedzie tak dalej ,likwidacja trzody juz postepuje i sie nie dziwie ,teraz bydło ,
ograniczony popyt wplynie na cene ,co pójdziem w warzywa?