damian wiesz ze nalezę do ludzi pracowitych ,i umie kalkulować ,dlatego zlikwidowałem trzodę i nie z lenistwa po pracuje nadal ziemie szanuję i z niej czerpie zyski
hodując nie miałem ilości samochodowych a ci co płacili w miare uczciwie powykruszali sie ,zostali handlarze co faktycznie oszukiwali na wadze ,nie szło z nimi dojść do porozumienia z ceną i terminami odbioru ,i ciekawostka lokalni sami sie wykończyli został tylko Danpol ,ale tylko skopują maciory i knury ,
racje Tobie przyznam ze brak solidarności w wiosce ,aby razem cos wynegocjować ,jak chciałem zebrac kilku do sprzedaży to zawsze jakis problem
kumpel aby zalozyc grupe producentów szukał po wioskach oddalonych o 20km ludzi zaufanych ,szkoda że dopiero w tym roku bo bym dołączył
ja to ogarniam zwłaszcza pomysły o sklepach wolnym rynku ale tez zwracam uwagę na drażliwy temat