I co ten artykuł wnosi? Dzisiaj 4e na plusie, i co jutro artykuł że dobre wieści z rynku ?
Powiem Ci wprost - zjebales że połowy pszenicy nie sprzedales w pazdzierniku, o kuku nie wspominając, zwłaszcza, że zobowiązania cos tegez. Zależy kto ma jaką sytuacje, i jak podejsc do kredytów. Ja mimo wszystko nadrobilem w tym roku spłaty, jakbym sprzedał cala pszenice i rzepak i pazdzierniku miałbym konto kredytowe praktycznie na 0 i 100k by zostalo z tej sprzedaży jeszcze. Można żałować? Z drugiej strony patrząc, myślę, że jakby były stare ceny na nawozy i płody to mimo wszystko finansowo bym gorzej stał.
Szczerze powiedziawszy myślę, że sprawa przywozu pszenicy i rzepaku do nas jest mocno rozdmuchana juz w celach propagandowych aby zbić cene bo miejscami już duże roznice wzgledem notowań matif. Porownać twarde dane to tylko kukurydzą nas zawalili.
Osobiscie myślę, że bedzie jeszcze jakis zryw cenowy, może bez szalenstw w najlepszym mam nadzieje przypadku, bo mam na myśli wojnę, ale pare stowek pszenica i rzepak może dygnąć i wtedy moze byc dobry moment na sprzedaż i podpisanie jakichs kontraktow na nowe zbiory.
Myślę, że w ciągu najblizszych kilku tygodni jak nic sie nie wydarzy, czy na wojnie, czy na gieldach np czy nie zacznie ropa drożeć od lutego to wtedy chyba ttzeba sie pogodzić z mniejszym zarobkiem