Ja pryskalem na wiosnę majorem(zamiennik cliofaru, środek na buraki)+ nie pamiętam kurde co, ale brałem z chmirolu, i właśnie ladnie wyczyściło co było, mimo dosyc niskich temperatur, ale nie przymrozków.
Powiem tak, zaczynam uważać, że po to wpojono nam rzadkie siewy typu 30-45 r/m2 żeby brać te ich chemie i pryskac. W tamtym roku posialem cześć swojego rzepaku na jednym polu z grochem (ok 40kg/ha), to opryskalem to tylko chlomazonem, i poprawka jw.na wiosnę. Przy zbiorze wydaje mi się że lepiej ta część pola sypała.
Resztę pól-łącznie 4,5ha posialem z domieszką gorczycy i facelii swoją hybrydą(chwastow praktycznie nie było, gorczyca jak dostała lekką dawką mepiku z tebukonazolem, to ją przypaliło, ale jeszcze takiej gorczycy później nie widziałem, porosla jak grzyby tak się rozbudowały te pojedyncze rosliny), od miedz tylko pociągnąłem resztką mieszanki metazanexu z chlomazonem w obawie o reakcje facelii (ale chyba raczej nic jej nie bylo). Rzepak kosilem ostatni na wsi, plon ok 4,5t/ha, bo nakosilem pełniutkiego tandema 14t i autosanke6 z zakładkami, czyli myślę że bite 20t z tego arealu bo w zeszłym roku na podobnym zestawie trochę jeszcze bardziej dobitym miałem z 22t.
Nie pisze tego dlatego żeby się pochwalić ale wkurza mnie ten fałsz i obłuda od wielu lat, jedyne co to Czarek z hw prawdę mówi.