Jak sprzedawałem Belarusa, jeden facet dzwonił z 5 razy w odstępie co 1-2 tyg, obiecywał że przyjedzie obejrzeć za każdym razem i ani razu go nie widziałem... A do gadki lepszy jak nie jeden poseł. Ten, który kupił, zadzwonił raz, powiedział że za 3 godz. będzie, rozmowa trwała 3 min (z czego połowa jak dojechać), tak jak powiedział - przyjechał i kupił.
W kombajnie to lepiej jednak się szczelnie nie zamykać. Ja w tym sezonie miałem 2 sytuacje, że paski zaczęły łapać uślizg, co mogłoby doprowadzić do pożaru, ale dzięki temu że jeżdżę z otwartymi drzwiami to wyczułem w porę zapach.
Ja miałem Demona i więcej nie chce chińskich kos, może to też zależy co się trafi. W mojej co i raz psuł się szarpak, przy pociąganiu nagle blokowało, lub w ogóle nie chciał obracać wałem. Druga sprawa to ciągle zalewało filtr powietrza mieszanką z gaźnika. I przez to kosa dużo paliła, litr paliwa starczał na max 25 min przy koszeniu żyłką. Nabyłem okazyjnie używkę Stihl'a FS 86, ma tylko 1,5 KM ale tego prawdziwego i mocą nie odbiega od Demona, a jakość wykonania w ogóle nie ma co porównywać.