Ten sposób to przerost formy nad treścią wg mnie. Ja z siłownikiem zrobiłem już ponad 100 h. Na początku trochę to opornie chodziło, ale przesmarowałem miejsce w którym kątownik pracuje po pedale, a i pewnie z samego siłownika uciekło trochę gazu i jest teraz idealnie. 👌 Pedał chodzi leciutko (dużo lżej niż jak były sprężyny), można cały dzień jeździć i noga się nie męczy, a zarazem na największych wybojach nie ma problemu z utrzymaniem danych obrotów. I jeszcze dodam, że jak były sprężyny to czym więcej gazu się dało tym bardziej pedał cisnął w nogę, a przy siłowniku nie ma czegoś takiego. 😉