Ja nie mam gps ale rozsiewacz sam sobie reguluje dawke wg predkosci. Robie tyljo probe krecona wpisuje wynik w sterownik i jazda. Stary kuhn mds 1142....
@aprochota ja tak8 agregat tyle ze grano system daje na tuz ciagnika cxyli jako zawieszany. Z tym walwm oponowym agregat jest duzo dluzszy i hydropak tez przez co siewnik jest znacznie oddalony od ciagnika. Do tego ciezki siewnik i z zasypanym robi sie prawie 3.5 tony. Ja do swojej valtry t170 na przodzie zakladam na tuz obciaznik 1.5 t do tego zestawu i jest tak akurat a brata massej 6290 mial juz biede podniesc ten zestaw zasypany tylko do połowy.
no akurat mam takie kawalki i to od ciula, gdzie takie powyzej 1 ha to mniej niz polowa i poki oralem to tak jezdzilem. Ja zmienilem na wiekszy ciagnik z przednim tuzem ktory jest wystarczająco ciezki do 4ki obrotowej bez balastu to wal juz bralem ze sobą na przedni tuz.
Drugi rok jade bez orki i juz widze poprawe na takich ziemiach gdzie wczesniej nie dalo sie doprawic a teraz ziemia bez wiekszej bryly.
ja to sie caly czas dziwie ludzìm dlaczego do pluga nie kupia najprostrzego walu jakim jest cammbell tylko pozniej uprawianie po 3 razy zeby jakos bylo na polu
wlasnie 300 to prosta seria i trwala bez elektroniki. Czesci multum pasuje z licencyjnych ursusów. Moj mial mocowanie do tura i 2 silowniki wspomagajace na tylnik tuz to bralem na podnosnik opryskiwacz 1200l z belka 21 m i zalany rsm do pelna sobie nic nie robil. Fakt tez ze jak go sprzedawalem byl spory zastój w handlu....
Ale poszedl i niewiele doplacajac wzialem valtre 6350 o 13 lat mlodsza z przebiegiem ponad 10 tys h. Zrobilem ponad 1000 h i palcem ciagnika nie ruszylem, od nowosci nie rozkrecany, jak wygladal jest foto w galerii, 2 litry farby i ciagnik nie do poznania.
Mysle ze jeszcze z 1000h zrobie nim i zrobie przeglad w skrzyni a w zasadzie tarczki uszczelnienia itp, mimo ze na razie nic sie nie dzieje ale przy okazji sie przejrzy wszystko i bede mial spokój a nie jak cos chrupnie to bedzie placz albo w czasie najwiekszej roboty. Plus tego ciagnika ze skrzynia z calym mostem z mocniejszej seri czyli identyczna jak w mojej t170 wiec 100 kpnikow jej szybko nie zabije hehe
Jak perkins slaby to pompe na stol. Braciaka massey 6290 tez byl mul slaby i dal pompe do pompiarza. Byla jakas pier**la zepsuta i wsumie od nowa refuloacja itp to cos ok 400 zl zaplacil i teraz silnika zadusic nie idzie, dla przykladu z kiszonka z ququ lata z przyczepa prawie 30 m3 i na pryzme w tym roku wciagalem go chyba ze 3 razy a zrobilismy 20 ha i pryzmy 2 metry wysokie prawie
Co by sie nie chcialo sprzedac to loteria.... Valtre 6550 z cena wywalona w kosmos sprzedalem w 3 dni. Pierwszy kupiec zadatkowal od razu, w miedzyczasie podjechal jeszcze drugi ale juz mial powiedziane ze sprzedane ale chcial porownac stan z innymi i tylko po odpaleniu silnika stwierdzil ze tez by go kupil bo zadna inna tak valtra nie chodzila co ogladal.
inny przypadek 35 letnie fiat 780 z normalna cena tak samo pierwszy kupiec i juzpo jego oczach bylo widac ze chce kupic ten ciagnik.
Massey 390 nie malowany w oryginale na ladnych oponach.....sprzedawalem ponad pół roku, gdzie bylo 2 roznych ale tak samo jeczacych klientow.....ten drugi kupil ale co trzeba bylo przelknac przez uszy to moje.
Ogolnie jak ktos troche handlowal w zyciu to od razu widzi klienta ktory kupuje i takiego ktory chce kupic.
Troche szmergiela rozumiem i jego wkur..nie na pierdolenie ludzi przy kupnie a rozumiem tez kupujacych chociaz nie wszystkich.
Na zachodzie to troche inaczej wyglada, jest cena dajesz propozycje i pasuje albo nie, choc z autami nie raz byl fajny przypal bo pisalo sie proponowaną cene ze gebels nawet nue odpisal ze mu nie pasuje a po 3 tygodniach sms czy jednak wezme za tą kase hehe