Na gorszej glebie zupełny brak kolb, na trochę lepszej kolby małe, co ciekawe w tych lepszych miejscach rośliny w miarę wyrośnięte, na pewno z odległości nie wyglądają na takie tragiczne plony. Wilgoci starczyło na wzrost rośliny na kolby już zupełnie brakowało wilgoci. W lipcu zupełny brak opadów i upały. W tym czasie rośliny były dosłownie do połowy uschnięte, wyglądały jakby był za chwilę czas do zbioru. To nie na 6 klasie jak tu koledzy piszą, typowe mozaiki jak to u mnie przewaznie 4a-5. Nawet widziałem plantacje która oddała 3 tony na 2-3klasie gleby. Kompletnie nie udany rok na kukurydzę i to już kolejny, ale ten jest rekordowo zły. Większe deszcze przyszły po 20 sierpnia o miesiąc za późno.