W ubiegłym roku wszyscy dookoła straszyli się inflacja. Ludzie pozbywali się pieniędzy, bo „będą nic nie warte”. W przypadku rolników, wielu kupiło mocno przewartościowane nawozy, które miały jeszcze zdrożeć, a zboże zostawiło, bo „lepiej mieć w towarze, niż w pieniądzu”. Kto postąpił na odwrót, może pić szampana. Pieniądze na lokacie lub w obligacjach dają w porównaniu z poziomem inflacji stratę, ale są to realne pieniądze. Kto kupił w lato obligacje za 100 tysięcy zyska kolejne 5 tysięcy. Kto kupił tira azotu, straci polowe.