To tylko trzeba się cieszyć. Masz jakiś majątek skumulowany w ziemi i masz możliwość spieniężyć i uderzyć w inny biznes lub godziwie żyć na starość. U mnie ciężko by było sprzedać, więc płacenie wielkich sum za ziemię mija się z celem. Do tego spore rozdrobnienie.
Żebyście się nie zdziwili, jak przy wniosku o płatność agencja poprosi o dokument, ze firma zdejmująca pokrycie azbestowe ma do tego uprawnienia. Jak robiłem wymianę dachów z MGR kilka lat temu, to właśnie takiego kwita ARiMR zarządała…
Zwrot ma być na prawie takich samych zasad, jak w ubiegłym roku, tylko likit ha ma być zwiększony do 300, wiec kwota pomocy będzie wynosić maksymalnie 150 tysięcy. Jeśli z faktur wynika mniej, to zostanie wypłacona mniejsza kwota.
U mnie są słabe ziemie, da się zebrać niezły plon, gdy rozkład opadów sprzyja. Niestety teraz jest fatalnie, jare zboża prawie uschły. No cóż, taki los rolnika i lepiej się z tym pogodzić, niż zwariować.
Znajomy ma firmę transportowa, mówi, że na chwile obecną jest bardzo krucho w branży. Mimo to ceny nowych ciągników siodłowych wywindowane i sprzedawcy nie chcą opuszczać cen. Więc czemu miałyby taniec traktory?
A sławna przed kilku laty wieprzowina z Bardbadosu, która okazała się być wieprzowina bodajże z Belgii, w której wykryto pozostałości lewamizolu, to co?