Powiem Wam jako użytkownik i poszukiwacz Claasa tak:
- strasznie ciężko najechać ładnego Claasa z końca lat 90tych, a jak już jest, to ok. 200 netto,
- silnik za kabiną to wcale nie jest plus tych kombajnów i niech mi kto mówi, co chce, ale nie ma jak silnik za zbiornikiem,
- jeżeli z jakichś przyczyn powstanie pożar w sekcji silnika, to kombajn wygląda zazwyczaj tak i nadaje się na zlom http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/517991-claas-dominator-86/ (znam z doświadczenia własnego niestety)
- ma kilka fajnych rozwiązań, ale niektóre rozwiązania są gorsze, niż w Bizonie....
- jak układ chłodzenia po latach stanie się mniej wydajny, to trzeba codziennie czyścić chłodnice, a jak jest w miarę wydajny - to co 2 dni.
- jak się zapowietrzy na polu (rzadko, ale czasami się zdarza), to przynajmniej godzina z głowy, zanim się do komory silnika da wejśc, a jak się da, to najlepiej mieć starą kołdrę albo zimową kurtkę pod kolana ze sobą,
Plusem jest w miarę dobra dostępność części (ale niezbyt dobrej jakości - zamienniki), oraz odsprzedawalność - Claas to towar chodliwy, więc jaj ktoś wymęczy swojego Claasa, to ma pewność, że go sprzeda za dobre pieniądze, bo ludzie myślą, że Claas może mieć 30 lat i będzie działał jak nowy, a to nieprawda (znam z doświadczenia własnego niestety).