Ludziska kupowali wszystko, po ile by nie było, bo inflacja, bo zaraz pieniądz nie będzie nic warty. Teraz się okazuje, że kto miał mocne zwieracze i poczekał, miał nawet pieniądze na lokacie na kilka procent, to jest do przodu, bo materiały potaniały, a majstry tez zeszli na ziemie. Rok temu za dom w stanie surowym bez pokrycia dachu wolali 80, teraz już 45.