Noże to raczej ma ,tam za dużo na przodzie co by nie miała . Trawy nabierzesz max 3 tony ,ale podejrzewam że na tabliczce ze 2 tony pisze ,zielonki to na wysokość polowy ,czyli równo z blachami ,ale to bez rosy i deszczu ,bo tak to kółka piard.. . Cała wysokość ładunkowa to do suchego siana . To tylko 2 kółka ,a wiesz ile ton na rożżutnik obornika włożysz ,a to ustrojstwo jest z tonę ,może i lepiej ciężejsze . Podbierak ze 200-300 kg , ,,apararura z nożami '' z 700 kg ,i obramowanie wysokie . A i z tyłu gówno ,bedziesz to zwalał ,nie roztrząsa ,tylko barykady robią się . Dodatkowa osoba do widłologii ,a i tak przerwy pozostaną ,a deptając nie wiesz i ciągnik wpada . Swego czasu rokiłem samozbierką bez noży ,i też było ,,dobrze '' ,wtedy był hardkor z ułożeniem i udeptaniem ,a póżniej z pryzmy kulasem od gnoju wyrywalem . Ale to był koniec tamtego wieku i na okolicy nikt nie wiedział co to jest trawokiszonka ,byłem pionierem . Tylko że cena niska ,bierz w ciemno , 😉 ,zlom prawie 2 zl ,a tu ze 3 tony .