Dwa lata wstecz ,wcinałem wiśnie ,i ot tak wrzuciłem na język ,a niby os tam nie było . Poczułem coś nie tak i może z niecałe pół sekundy w ustach były ,po czym wyplułem . Bulu nie było ,tylko jakoś tak jakby jakiś ,,skurcz'' języka ,jakoś tak nie swojo . I tak sobie myślę ,język mógłby dostać skurczu ? ,nawet o osie nie pomyślałem . Zaczęła ślina iść ,zmienił się głos ,zaczęło gardło puchnąć . U lekarza przyjęli bez kolejki ...