Widzisz ,kiedyś były inne czasy ,pracując na budowie 12 godzin dzień ,zarobiłeś na litra i słabą zagrychę ,to na dzisiejsze czasy 70 zł . Wtedy to smakowalo ,i radość z kimś posiedzieć ,ten alkohol był doceniany . Ogniska ,jakieś wioskowe papuciuwy ,tańce ,śpiewy ,ludzie byli ze sobą i się radowali ,zachlali ,ale bylo fest. Każdy był otwarty ,ja nie miałem ,poszłem pożyczyć ,ktoś coś nie mial ,przyszedl pożyczyl ,jak odniósł coś tam za ,,łypę'' było . To nie wróci ,ja to pamiętam i nieliczni . A teraz b ierze flachę ,czy osiem piw i jedzie ,orać i sam to wytrąbi ,a kiedyś jednego do siebie zawołał ,drugiego ,a jak się rozkręcili to i do pólnocy . Tylko że oporządek tych 5 krów i i 10 świń to i rodzina z dzieciakami ogarnie ,a teraz weż sprubój po pijaku ze 3 godziny łazć ,sprzętami jeżdzić ,elektroniki dopilnować ,zastrzyki ,antybiotyki w porę ,zapalenia .......