Łubin to nie owies. Łubin trzeba zasiać jak jest cieplej tak żeby odrazu podchodził. Owies może i miesiąc pod ziemią siedzieć korzeń rośnie a nie wychodzi tylko czeka na ciepło. Po niedzieli pewnie posieje owies jak pogoda dopiszę.
Ludzie coś mało tego mięsa żrą ostatnio. Pogłowie spada a mięsa ciągle za dużo. Już te przewidywania że cena wzrośnie to słyszę od roku i uja z tego. Ja tam dużo tego nie mam, ale wkur mnie to, że pilnuje dbam i jeszcze dokładam do tego...
Nie raz dawałem obornik na orkę na to talerzowka i siew. Takie prysze tym bardziej można pakować na orkę. Jednak co zaorane na zimę to już się wiosną nie wysusza bez sensu.
Kontrolowala duża część gminy. Nie tylko z azotu ze wszystkiego czyli azoty mapki obornika szafki sor opakowania ewidencja kursy opryskiwacz itd itp. Już nie pamiętam co tam jeszcze bo to we wrześniu było.
To żebyś się nie zdziwił kiedyś jak się przyjebia. Nie wolno handlować materiałem c2. Lepiej tak oficjalnie w ogłoszeniach nie pisać na co sprzedajesz. Do mnie już kiedyś dzwonili.
Dla przykładu w tym roku miałem 2 kontrolę z agencji i jedna z weterynarii. Myślałem że wszystko mam. Efekt jest taki że nie mam jeszcze doplat tylko 15str decyzji i potrącanie 3%. A znajomi mają więcej.
Wszystko zależy jakie kto ma warunki. Ja większość zboża kipruje skupy też bez wywrotnic. Do tego najwięcej to wożę obornika więc u mnie sztywna tylko by zajmowała miejsce. Ale innemu się może przydać. Kiedyś było takie podejście że sztywna nic nie warta też szło tanio kupić dziś dobra nie stoi zbyt długo bo ludzie wiedzą co z tym zrobić.
Ale macie problem z tymi sztywnymi... U mnie wszystkie stały się wywrotkami wystarczy kasa i chęci. Sztywna u mnie nie ma racji bytu na skupię trzeba łopatowac a o wożeniu obornika można zapomnieć.
Skoro akceptujecie takie ceny to spoko. Dla mnie to kosmos. Bez prowu to kupić to bez szans. A nie jest to znowu jakiś wielki opryskiwacz na duże gosp. Nie wiem skąd oni te ceny biorą.