Skocz do zawartości

asus921

Members
  • Postów

    1484
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez asus921

  1. Dokladnie TVN nie od dzis znany z prowokacji, ktore sam wymysla, przekreca fakty, a prezenterka sama sobie odpowiada na portalach z drugiego konta, tylko zapomina sie przelogowac
  2. Narazie priv
  3. Kazalem im przyjechac, jak naprawde tyle zaplaca + gotowka + waga to moga zabierac, ale chyba dokladaja do interesu, wiec raczej licza na spora negocjacje P.S Mowili, ze jak skoncza ze swiniami to sie wezma za bydlo... Widac nie mogli sie juz doczekac Jeszcze krowy mleczne zostaly, tylko czekac jak w TVN w mleku wykryje antybiotyk, a niemcy wyraza zaniepokojenie.
  4. @JarekBazydlo Ale masz na mysli te ceny po 6zl, czy te 7.40 + VAT i 8+VAT ? Z tych drugich bylbym chyba zadowolony, bo u mnie w regionie to przed afera za HF ciezko bylo tyle dostac, chyba, ze to jednak malo ? P.S Ten limuzyn to po krowie mlecznej, ladny brazowy, geny miesne, ale 650kg-700kg maks i to nie jest czysta rasa jednak.
  5. Ladny HF 7.40 + VAT, mieszaniec limuzyn 8 + VAT Wielkopolska Realne te ceny? Pierwszy raz z nimi bede handlowal, cena ugadana tydzien temu przed cala afera, pozniej telefonow nie odbierali, bo niby bykow ogrom jest, ale maja przyjechac pod koniec tygodnia. Gotowka + VAT przez konto, bo bylem podejrzliwy + waga ogolna. Na olx to cuda wianki, polowa ogloszen pousuwana, reszta proponuje po 6zl, jeden maks sie rzucil 6.80, wiec cos mi tu smierdzi...
  6. @DARIUSZA323 Poszly zdjecia na PW
  7. Tak tylko ja nie rozumiem dlaczego krowa, ktora zlamala noge, miala problem z kregoslupem, czy po prostu jakies porazenie po porodzie ma zostac sprzedana za 200zl, oddana za darmo, czy jeszcze zutylizowana na moj koszt. Gdyby ta krowa stanela na chwile na nogi to dostalbym za nia 4-6zl za kg w skrajnych przypadkach 2.50. To w imie czego mam ja sprzedac za 200zl i pojsc do marketu kupic kilo najtanszego miesa po 20-30 zl na obiad? Czy ta krowa lezac lub utykajac na jedna noge jest zarozona HIV, bo ja tego nie rozumiem ? Lezy chora, wstaje zdrowa... Podlapali w mediach termin "Lezaki" polaczyli z haslem "padlina" i teraz mysla, ze tak zwane lezaki to jakies zaropiale mieso, ktore lezy padniete od tygodnia u chlopa za obora... W tym filmie akurat proponuje dobre rozwiazania, uboj na wlasny uzytek (oczywscie bez nierealnej papierologii) z nadzorem weterynarza lub specjalistyczne zaklady, ktore sie takim ubojem zajma za oplata lub skupia takie miesa za mniejsza ale godziwa zaplata. Zgaduje, ze nie masz krow mlecznych, a opasy. Ciekawe co bys zrobil jakby twoj byk warty 5k+ nagle przestal wstawac. Wolalbys oddac go za 200zl "nielegalnym handlarzom padliny ) czy jednak ubic na wlasny uzytek lub handel nawet z kosztem kilku stowek za rzeznika/weterynarza i miec 300-400kg wolowiny lub sprzedac go do specjalistycznego zakladu, ktory tym sie legalnie zajmuje powiedzmy za 50-70% ceny lub poubojowo? Mysle, ze na filmie dobrze przedstawil patologie jaka w takich przypadkach panuje w Polsce i niemoc rolnika.
  8. Lokalna mleczarnia. Ja wlasnie zadnej deklaracji litrow nie kojarze, jedyne co mi do glowy przyszlo to dziwny system udzialow. Kazdy udzial to 5tys litrow i chyba jak przekroczysz w danym roku ilosc litrow wedlug twoich udzialow to w nastepnym roku placisz za kolejny udzial, jezeli nie przekroczysz to za udzialy nie potracaja. Ja wlasnie chce przejsc do mlekovity, cena wedlug standardow forum jest slaba, ale dla mnie to 30 groszy roznicy, wiec przepasc + litry mi sie nie zgadzaja + nie jestem pewien parametrow. Co do litrow, to jak najbardziej mozliwe, wczesniej pisalem z sytuacja 50 litrow mniej jednorazowo, co odbior 8-9 litrow mniej przy innym kierowcy + kiedys sytuacja z woda w mleku, ktos po prostu chyba chcial mnie wrobic, ale sytuacja wyjasniona. Teraz zaczelem zostawiac miarke w zbiorniku i jest jakby lepiej, chociaz zdazaja sie przypadki, ze brakuje. Nie robie z tym nic tylko dlatego, ze jestem juz na wypowiedzeniu, te 100-150 litrow miesiecznie przezyje, a pewnie, ktorys bedzie chcial sie zemscic, a pole manewru maja szerokie: Woda w mleku, antybiotyk w mleku, podmiana mleka tluszcz/bialko, a co gorsza bakterie/somatyka. Na ostatni miesiac juz jednemu ladne pozegnanie przygotuje...
  9. U mnie dwoch kierowcow jezdzi, jeden liczy dobrze, a drugi okolo 8 litrow na odbior podpierd..., i to z taka procentowa precyzja😀 Raz dodadtkowo ucial 50 litrow, co juz nie bylo do wytlumaczenia, to drugi kierowca normalnie mi te litry dopisal na drugi dzien jakby nic sie nie stalo. To znaczy, ze moga sobie dopisac litry. Przeciez z wlasnej kieszeni mi tych litrow nie dal... P.S Naszczescie zlozylem wypowiedzenie. Spotkal sie ktos ze sformuowaniem "Deklarowane litry"? Mam pol roczne wypowiedzenie i musze odstawic deklarowane litry, pod grozba kary. Kazdy litr kary bedzie bedzie brana cena z poprzedniego miesiaca, dlatego w mleczarni podrzedni pracownicy zgaduja, ze ilosc litrow z poprzedniego miesiaca x 6 miesiecy. A dla mnie deklarowane litry to ilosc udzialow, ktore kazdy udzial wynosi 5tys litrow. Ta druga opcja dla mnie lepsza, bo zwiekszylem troche wydajnosc i moze udaloby sie uciec po 3-4 miesiacach. Wiem, ze musze to sprawdzic bezposrednio u prezesa, ale co o tym sadzicie? Spotkal sie ktos z podobna klauzula odejscia?
  10. Pilmet 1000 litrow, 4500 PLN
  11. @royal261 To najpierw przeczytaj o czym toczy sie dyskusja, a nie pisz o czym ty myslales, ze sie toczy.
  12. Mylisz pojecia zysku z gospodartwa z zyskiem z konkretnej galezi produkcji. A co ma koszt wyporodukowania zboza do ZYSKU Z PRODUKCJI MLEKA, WOLOWINY CZY WIEPRZOWINY ? Jezeli koszt wyprodukowania tony zboza wyniosl mnie 500zl/tona, w nastepnym roku mialem urodzaj zboze sypalo po 8ton/ha, koszt wyprodukowania jednej tony spadl do 300zl. Cena mleka i wydajnosc zostala na takim samym poziome. To wedlug ciebie w drugim roku zysk z produkcji mleka byl wiekszy? Chyba sobie kpisz. Zysk byl taki sam, to zysk z produkcji roslinnej byl wiekszy, czyli prosto mowiac nie krowa wypracowala ten zysk tylko ziemia. Twoim tokiem rozumowania prosty przyklad. Przyjmijmy dla uproszczenia, ze byk/swinia zjada tylko zboze - 10 hektarow pszenzyta dalo 60 ton zboza. Koszt wyprodukowania zboza 30tys. Mogles je sprzedac w zniwa po 750zl/tona = 45 tys i miec zysk 15tys Postanowiles hodowac byki/swinie. Po sprzedazy bykow/swin dostales rowniez 45 tys zlotych (czyli tyle samo co mogles dostac w zniwa) I teraz najwazniejsze, wedlug twojego rozumowania oplacilo ci sie trzymac te byki/swinie, bo koszt produkcji zboza wyniosl tylko 30tys, a przeciez byki sprzedales za 45tys, wiec zysk z bydla wedlug ciebie to cale 15 tys. Tylko, ze oszukujesz sam siebie, bo te 15tys to zysk z produkcji roslinnej. Malo tego, jakbys za te byki/swinie dostal tylko 35 tys, to ty dalej bys twierdzil, ze zarobiles na bydle 5 tys Bo przeciez koszty wyprodukowania zboza to tylko 30tys, wiec sie oplacalo. A co tam, ze mogles sprzedac te samo zboze za 45 tys, to juz wedlug ciebie nie istotne... Wedlug mnie jestes 10 kola na tym interesie w plecy i kto tu ma racje ? Dlatego nie zmieniam zdania i uwazam, ze do kalkulacji kosztow tony paszy (o ktora sie ten caly spor zaczal) nalezy przyjac cene rynkowa zboza, bo inaczej oszukujemy samego siebie. Dziekuje dobranoc
  13. @tumiwisizm Po czesci sie z toba zgodze, tylko, ze ty liczysz oplacalnosc calego gospodarstwa, a ja licze oplacalnosc produkcji krow mlecznych czy bydla opasowego. Ja rozdzielam zyski na kazda galaz produkcji oddzielnie. Np. plon pszenzyta 6 ton. Naklady powiedzmy 2500, przychod 4200, zysk 1700 PLN. I ten zysk dala mi ziemia, nie krowa czy byk.(Oczywscie ceny przykladowe) Czyli 1 tona zboza kosztowala mnie 416 PLN i teraz albo sprzedaje te zboze po 700-750 i powiedzmy z 20 hektarow zarobilem 34 tysiace i dziekuje dobranoc, albo zajmuje sie produkcja zwierzeca i ta krowa czy byk musi mi oddac z kazdej tony mojego zboza powyzej tego 700-750, bo tyle to ja juz mialem za te tone w zniwa, lub generalnie zysk roczny musi byc powyzej 34tys, ktore moglem miec juz w zniwa. Oczywscie to nie jest takie proste w przypadku krow czy bykow, bo tam dochodzi szereg innych kosztow, dlatego wczesniej podawalem przyklad swin, bo tam najlatwiej to zrozumiec. Tak nie do konca w temacie, na probe w tym roku zasialem trawe glownie zycice na 0.5-0.6 hektara za domem. I tutaj mam podobne myslenie. Pszenzyto srednio przyjmuje 2.5-3 tony z tego kawalka (ziemia piasczysta) + kilka bel slomy = okolo 2500 PLN przychodu. Balot takiej sianokiszonki licze skromnie 80 PLN. Wiec zeby oplacilo sie zejsc ze zboza trawa musialaby oddac okolo 30 bel sianokiszonki. Troszke mniej tez bedzie zadawalajace, bo naklad chyba troszke mniejszy + sianokiszonka jest mi bardziej potrzebna, ale jednak takie wyliczenia sa przydatne.
  14. @tumiwisizm Z calym szaczunkiem dla ciebie, bo kilka razy madrze mi odpowiedziales w temacie, ale tym razem musze sie zgodzic z @komodo. Jezeli liczymy oplacalnosc danej galezi naszego gospodarstwa, to ja zawsze licze koszt po mniej wiecej cenach rynkowych, lub za ile realnie bez problemu musialbym kupic/sprzedac dana rzecz. Zboze czy sianokiszonke itd trzeba liczyc po cenie rynkowej i wtedy znamy oplacalnosc wyprodukowania litra mleka czy kg byka. Czyli liczymy czy przezucajac nasz towar odzyskalismy tylko pieniadze czy jestesmy na tym mleku czy wolowinie do przodu. Tak jak ty piszesz, to mozna liczyc, ale oplacalnosc calego gospodarstwa, ale przy produkcji roslinnej ja wole jednak te zyski wpisac w zysk z hektara pola. Bydlo ma multum roznarakich kosztow, wiec, az tak tej patologi nie widac. Najlepiej to widac jednak na trzodzie. Juz duzo ludzi troche inaczej mysli, ale jeszcze nie tak dawno znalem wielu takich ludzi: -Jak to sie swinie nie oplacaja jak sprzedalem 100 sztuk i mi na konto przelali 35 000, a na koncentrat to ja wydalem moze z 20tys" -A co ze zbozem? Liczyles zboze? -A zboze to ja mam swoje, to co bede liczyl... No i okazuje sie, ze gospodarz dostal 15tys wiecej niz wydal na koncentrat i jest zadowolony, bo przeciez pieniadze na koncie sa, a w rzeczywistosci zboze mogl sprzedac za 20-25 tys i miec wiecej kasy niz ma po 3/4 miesiacach roboty przy swiniach. Slome oczywiscie tez nie liczyl, bo swoja, to nic, ze sasiad skupuje po 40zl/balot... Moim zdaniem trzeba liczyc, czy faktycznie po naszej pracy i inwestycjach zostaje wiecej niz wlozylismy.
  15. Mi to troche inaczej wychodzi. Po pierwsze stosuje Protamilk Complete, a zdjecie bylo Protamilk HP. Soja + Rzepak = 300zl, Premiks 70-80zl (25kg), drozdze 70-80zl (15kg) + mocznik paszowy 25zl (8kg) = 465-485 PLN, do tego przydaloby sie dodac cukry i tluszcze, ktore tez sa wazne, a protamilk complete je posiada i robi sie juz kwota porywnywalna Jednak ten miks napewno nie bedzie mial lacznie ponad 40% bialka, wiec trzebaby bylo dolozyc jeszcze sojowej, ale wtedy przekroczymy 250kg i przekroczymy kwote. Nie bronie recami i nogami Sano, bo sam mialem i moze nadal mam zamiar przejsc na swoje dodadtki, ale trzeba jednak uwzgledniac wszystkie skladniki, bo np. takie cukry itd tez swoje kosztuja, nastepna kwestia czy wszystko skladniki dostaniemy u jednego dilera. Mieszalnik + srutownik ssaco tloczacy to ja mam od kad pamietam. Zaskocze cie, ale koncentrat + rzepakowa + kreda tez trzeba mieszac ze zbozem, samo do worka nie wskoczy. Podaj mi sklad swojej paszy, a najlepiej sklad paszy 21-22% do 1100zl/tona, moze sie przekonam
  16. Tak jak DamianWilk napisal Complete ma w sobie premiks i dosc duza ilosc drozdzy, ktore tanie nie sa. Zboza licze 650, bo taka mniej wiecej srednia wychodzi liczac 2-3 lata. Upierajac sie scisle z cena tegoroczna liczac po 750zl/tona, wychodzi pasza 1115 PLN, zboza liczylem skromnie 12% bialka, wiec moze wyjsc 22-23% ogolem. Zgadzam sie, ze w Protamilku jest skromna ilosc soji. Sano poszlo w strone rzepaku chronionego, ktory tez tani nie jest Pochwal sie swoja tresciwa wraz z cenami, a nie jedziesz tylko w jedna strone
  17. @Przekeeeek Jest tam oczywiscie mocznik i tez bym chcial wiedziec dokladna ilosc, ale niestety tego nie podaja. Ale wiekszosc to sruta rzepkowa chroniona, zwykla i sojowa + drozdze aktywne i witaminy. Zakladajac 250kg protamilku wychodzi 520zl i ma 44%. Sojowa 100kg + Rzepakowa 100kg = 300zl i teraz pytanie czy za 220zl jestes w stanie kupic premiks + drozdze aktywne + mocznik paszowy, bo nie mozna liczyc ceny samej rzepakowej i sojowej Przymierzalem sie do tej opcji, ale wcale nie wychodzi taniej, a maks porywnywalnie, chyba, ze sie myle to mnie oswiec. Osobiscie stosuje teraz 225kg Protamilku + 100-125kg rzepakowej na tone + kreda + reszta zboze - pasza wychodzi powyzej 22% bialka w zaleznosci od zboza i kosztuje okolo 1050 PLN liczac wlasne zboze po 650
  18. U mnie zywieniowiec Sano raczej nawet nie probowal namowic na sama kuku chociaz w dawce ulozyl 30kg kuku + tylko 10kg sianokiszonki, ale moje krowy juz powyzej 20kg kuku zaczynaja robic problemy. Ja nie wiem co to sa za krowy, ze przyjmuja pewnie z 40-50kg kuku i z 10kg tresciwej i niema biegunek i zakwaszen. Co do samego koncentratu to chyba nie jest jednak, az tak zle 52zl za 25kg 44% bialka, zawiera duzo drozdzy aktywnych. Obiektywnie ktos uzywa korzystniejszy cenowo koncentrat?
  19. asus921

    Czosnek

  20. Wlasnie nie walowalem, bo nie zdazylem ogarnac tematu kupna walu. Posiewnych nie mam, a lakowy pozyczony X lat temu i ktos nie oddal... Wschody i tak bardzo dobre, siane poznaniakiem, wal by sie przydal pod wzgledem koszenia i zgrabiania. Tu moze byc troche makabra.
  21. Nie wiem jak mam to rozumiec. Czyli siejac jesienia wielokwiatowa wiosna juz mamy drugi sezon? Z takim mysleniem wszystkie zboza ozime moznaby nazwac dwuletnimi. P.S siejac we wrzesniu 2018, zbierajac powiedzmy 3 pokosy w 2019, mozna zostawic na caly 2020rok lub chociaz na jeden pokos przed kukurydza? Jezeli nie wytrzyma na 2020 to czy lepiej bedzie przeleciec scierniskowym I dosiac 1/2 lub nawet cala dawka nasion, czy orka I sie od nowa?
  22. Tak to wyglada u mnie 3/4 pola na wierzchu, sniegu co kot naplakal. Wielkopolska, wczesniej pogoda raczej malo zimowa. Ten tydzien maks -7 jedna noc, reszte -5. Martwic sie, czy takie cos powinien wytrzymac czosnek? Korzen jesienia byl raczej konkretny, teraz nie wykopalem, bo nie zabralem zadnych narzedzi, a ziemia zmarznieta.
  23. Chodzi ci o pierwszy czy o drugi "sezon" ? Teoretycznie jak nie wymarznie w pierwsza zime, to w druga powinna juz miec o wiele mocniejszy korzen, tylko pytanie jak z wydajnoscia w drugim sezonie. Widzialem, ze maja zycice 2 sezony, ale mowia na to rajgras i nie wiem czy to na 100% jest wielokwiatowa czy zycica trwala.
  24. Zycicy wielokwiatowej przy tej cenie i tak poszlo okolo 40kg, napewno zdominuje, bo to juz widac. Siane pierwszy raz, w formie testu. Inkarnatka rosnie duzo szybciej niz czerwona? Zobaczymy co z tego wyjdzie, jak nic tam nie przemarznie to pierwszy pokos zapowiada sie grubo, ciekawe jak z odrostami. P.S Wielokwiatowa nadaje sie na zostawienie na kolejny sezon? Teoretycznie niby dwuletnia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v