Wykorzystałem stare mocowanie koła do pługa...dołożyłem gumowe odboje z lemiesza od pługa do śniegu bo te sklepowe ni jak mi tu nie pasowały Reszta według własnego pomysłu i w sumie oprócz piasty i pręta gwintowanego zrobione z tego co było w garażu Miałem zejść z wagi ale okazało się że całość jest 5 kg cięższa od starej wersji ale dzięki tym gumowym odbojom wszystko ładnie się amortyzuje. Teraz mam przynajmniej płynną regulację głębokości co już się bardzo dobrze sprawdziło podczas dzisiejszej orki i kąt jest dużo większy przez co na poprzeczniakach koło już się nie składa do przodu co było strasznie wkurzające...