Rębak miał współpracować z Ursusem ale rozstaw mocowania cięgien dolnych przy rębaku jest za wąski i nie szło tyle skręcić dolnych cięgien ( przez siłowniki wspomagające podnośnik) więc Ursus dostał przyczepę a rusek rębaka Może to i lepiej rusek śmigał na małych obrotach a jak jakaś gałąź przystawiła to i tak najpierw ślizgało na paskach w rębaku a ciągnik nawet nie poczuł Dwie osoby dorzucały "pieca" i jedna podawała gałęzie roboty ubywało aż miło