na dzika 25 cm 45 cm i 70 cm najlepiej 2 druty ciagnać i dwa sznurki,i śpisz spokojnie,a na sarne tak jak na dzika tylko jeszcze dać druta na 90 cm i nie przejdzie.sprawdzone w trudnych warunkach,najwyzej sie odbije,no i dobre słupki 5x5 conajmniej zeby izloator nie rozerwał kołka.
Sam robie dziekanem,z wałkami na docisku i zrobił u mnie ogólnie odkąd mam ok 170 ha,i tu niespodzianka nie pękł ani jeden ząb tylko wymiana redliczek i smarowanie wałków i kół,ale farby już brak,ale tez moja wina,bo garażuje pod chmurką .
na cięższej ziemi z bometa robi sie plastelina,juz dziekan z tego polskiego rzemiosła lepsze,chociaz malowanie chyba u Henia w stodole,taka lipa,ale jaka kasa taka maszyna.
U mnie pszenica stoi,może nie do uwierzenia,ale miejscami gdzie mokro nie ruszyła ze snu zimowego,dostała juz 2 dawkę,zero opadów, już powinno być T1 i regulowanie,a tu takie cyrki,w nocy po -2 to co sie dziwić.
Hodowla w Strzekęcinie niedaleko mnie,ale kazdy sie wyrzekł tej odmiany,jakoś ludziom nie podeszła smakowo, największe branie ma teraz Vineta,Lord Denar i Augusta. po niedzieli trzeba odebrac sadzeniaka i sadzic,na razie czekamy,bo ziemia za chłodna co najmniej o 3-4 stopnie.
zeby dojechac 60 km,jak dojezdzają u nas spółki z obcym kapitałem to najmniej chyba 50 ha,a jak mają ciagnać kombajn od siebie,to wolą zapłacić za usługę firmie,co ma do tego pola max 15 km i to zdarzają sie kawałki po 70-80 ha co jest marna 5 klasa,i stoi odłogiem,po jednym kombinacie pgr połowa ziemi( piaski) lezy w trzech kawałkach 550 ha,nikt od kilku lat sie nie porwał na to nawet na dopłaty,ale jak duża dopłata do strączkowych jest,to kwestia roku dwóch zeby znalazło dzierzawce.
No piękna,podług wszystkiego co u mnie,w takiej kondycji jak na razie widziałem najblizej pszenice 100 km od siebie,ale powoli co zostało to dochodzi do siebie Ile dostała juz N ? ile kapusty sadzisz w tym roku?
Ale co tu ma iśc? szanuje wszystko i sie nie naśmiewam,ale takim małym pierdem to pchać sie w takie błoto to jak porywać z motyką na słońce bez urazy oczywiście.