Skocz do zawartości

melon10641

Members
  • Postów

    4050
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez melon10641

  1. Sory za post wyżej, dziadostwo nie chce się usunąć Uziu będzie Twój MF śmigał. Ja tak jak Tomek mówił śmigam frotką 100KM. Daje rade sobie z nim i z siewnikiem w polu jedynie problem ze stabilnością.
  2. Jak grochem o ścianę, widzę nic nie czaisz o co się rozchodzi
  3. Słabo, już wcześniej o tym mówili ale wtedy były to odległe plany. Swoją droga czy udowodnią, że były stosowane ŚOR? Wątpię aby ARiMR się w to bawił. Badanie na pozostałości do tanich nie należy. Nie wiem jaki % agencja sama wykonuje kontroli w odniesieniu do EFA, trzeba byłoby się dowiedzieć. Wydaje mi się, że większość takich kontroli jest połączona razem z FOTO a to robią zewnętrzni wykonawcy, którzy na pewno nie będą dociekać czy było pryskane.
  4. Fama to plotka, a ja mówię o faktach Wcześniej ktoś pisał że ma ECHO CS450 i mam 3,3KM to teraz już wie, że go w bambuko zrobili
  5. Talerze 560 o ile dobrze pamiętam. Jeden tylko ojciec zgubił bo łożysko się rozleciało ale to w pierwszym roku. Pewnie było za mocno dociśnięte. Zadzwoniłem do producenta to chcieli serwisanta wysyłać ale powiedziałem, że to przesada przez pół Polski gościa wysyłać żeby łożyska nowe założył. Wysłali mi paczkę i Tolmet śmiga Zużycia talerzy nie zauważyłem jeszcze ale nie mam ani kamieni ani piachu.
  6. To chyba wszyscy wiedzą,że są różne normy... Sprawa polegała na tym, że to polski importer chyba nie przez pomyłkę zrobił. A więc oszukał z mocą Mianowicie już dokładnych parametrów nie pamiętam ale CS450 czyli 45ccm miała wpisaną moc chyba coś lekko ponad 3 KM przy cenie promocyjnej 1600zł gdzie można było jakieś gratisy jeszcze wyciągnąć. A więc rewelacja w porównaniu z H czy S bo tam ok 3,3KM to już 50ccm i cena 1800-1900. Tylko, że w tym samym czasie zaglądałem na stronę http://www.echotools.com i tam jak byk było 2,58 KM a nie żadne ponad 3. Poza tym podejrzana była niewielka różnica mocy do modelu wyższego a znacząca w pojemności i cena chyba 2300. Także mi tu nie sugeruj, że to wymyśliłem. czy że to wynika z mojej niewiedzy ale to potwierdzają na pilarzu bo pierwszy tego nie znalazłem, byli przede mną i zostawii ślad w internetach Pisałem do importera maila w tej sprawie ale nie pamiętam już czy dostałem odpowiedź bo to było rok temu. Podejrzewam, że nie tylko ja pisałem i w końcu się ogarnęli, że wałek nie przejdzie. I przekręt dotyczył modelu tylko CS450. Co nie zmienia faktu, że pilarki Echo lub Shindaiwa cieszą się bardzo dobrą opinią, może nie potwierdzę tego osobiście bo posiadam H 450e series z promocji ale nie raz to wyczytałem na AF lub na forach pilarzy. Gdybym nie miał swojej to z całą pewnością moje 1800zł byłoby już w portfelu @Voo
  7. @Uziu92 gratulacje Będziesz zadowolony bo też mam takiego już 3 sezony u mnie na ok 60ha pracuje
  8. Chyba raczej o konsumpcję ale że aż 670 netto? Dzwoniłem do nich chyba w tamtym tygodniu to powiedzieli mi 645netto konsumpcja czy paszówka, oczywiście bez żadnego targowania.
  9. ZUL? Co do jakości echo to nie neguję, dobre opinie o nich czytałem zarówno tu jak i na forach pilarzy
  10. a kto tyle daje?
  11. Azor nie chce Cię zasmucić ale jeżeli wybrałeś rok temu z promocji model CS450 to niestety moc to 2,6KM. http://www.echopolska.pl/pilarki-spalinowe/cs-450.html Polski importer leciał w kulki. Też rok temu wybierałem pilarkę i miałem brać Echo za namową @Uziu92ale doczytałem się o oszukanej mocy i wybrałem hq 450 e series w podobnych pieniądzach. Może Echo lepsze ale wkurzyłem się za tą moc a na mocniejszy model budżet nie pozwalał.
  12. Tak w normalnej, jedynie wymóg to aby do 31 lipca wykonać na nim jakiś zabieg agrotechniczny tak, żeby nikt się nie czepiał
  13. są dopłaty do ugoru
  14. @Kula07 jeżeli @warchest się nie obrazi to mógłbyś wypisać podstawowe błędy jakie popełnił? Nie chce tu nikogo obrażać, chodzi mi o wyciągnięcie wniosków na kolejny sezon. Jestem nowy w uprawie rzepaku ale z tego co już źle zrobiliśmy to niedostateczne uprawa gleby przed siewem. Orane było 16 sierpnia i w ten sam dzień zasiane po jednokrotnym przejeździe broną aktywną. Tam gdzie przejechane było 2 razy rzepak o wiele ładniejszy. Nierównomierne wschody, osiadanie gleby itp. a mówili mi trzeba dobrze doprawić szczególnie na borowinie. No ale nic nas tak nie uczy jak własne błędy a najlepiej popełnione kilkukrotnie Nawożenie 300kg polifoski 6 i 100kg mocznika 100l RSM+S, który został i trzeba było go gdzieś rozlać. To uważam chyba za ok. 2 błąd to nie danie mu dolistnie azotu i odżywek tak żeby go pobudzić jeszcze we wrześniu. Dopiero w październiku się ogarnąłem i poszły 2 zabiegi z siarczanem magnezu, borem, trochę N i P,K + mikro. Generalnie teraz nie wygląda tak źle ale mogło być dużo lepiej Pewnie gdyby ładnie się rozwijał to okazałoby się, że został zbyt wcześnie posiany ale to by się go skróciło. Kwestia co robić wiosną, zapewne zechcę siarczanem magnezu granulowanym polecieć bo mam niską do bardzo niską zasobność Mg czy zamiast tego Korn Kali? Z azotu to mam RSM 32 i tym będę jechać ew, dodam do niego http://www.zchsiarkopol.pl/produkty/nawozy-rolnicze/wigor-s nie słyszałem, żeby ktoś tak robił ale można spróbować. Tylko czy lokalni sprzedawcy mają coś takiego, a jak tak to za ile?
  15. @Mario81 o co Ci chodzi? Wyraźnie napisałem, że cena wzrosła zanim zaczęli kopać i tu nie u jednego usługodawcy. Kampania się zaczęła to cena była tak jak co roku czyli 850, przyszły deszcze, gorzej i dłużej się kopie to cena za usługę poszła w górę więc nie wyskakuj z teoriami spiskowymi tylko czytaj to co napisałem. Najgorsze było to, że trzeba było dzwonić, pytać żeby ktoś przyjechał kopać i to nie tylko u mnie. A ceny 700zł/ha to tylko pozazdrościć
  16. Sam fakt, że w tamtym roku sprzedawaliśmy przełom lutego/ marca po max cenie w lokalnym skupie 685 brutto 12,5% białka a już teraz jest po 695 brutto już o czymś świadczy.
  17. To fajnie jest u Ciebie w rejonie. Z ciekawości gdzie tak jest? Cena wzrosła przed wjechaniem na pole także nie o poślizg tu chodzi
  18. ja tam uważam, że jak mrozy przychodzą i jest śnieg to cena idzie w górę.
  19. No to chyba, że tak. To faktycznie przesada
  20. Na zamojszczyźnie kopanie 24/h jest chyba normą. Cena 800 zł ha piękna rzecz ale tak jak zibi400 pisał w tym roku był problem, żeby ktoś wykopał bo nikt nie chciał ze względu na borowinę i pogodę. W końcu znajomy holmerem wykopał, wziął więcej ale wcale się nie dziwie bo warunki były bardzo ciężkie. Jednak na przyszły rok trzeba myśleć o swoim i kopać w październiku. Master to nie chodzi o syf ale o bezpieczeństwo, jak się zostawi takie błoto na drodze to samochodem można się przejechać jak po lodzie.
  21. Co w się martwicie na zaś tymi EFAmi.. Owszem chcą żeby na EFA15 nie stosować ŚOR ale myślicie, że ktoś to będzie sprawdzał? Przy planach rolnośrodowiskowch pobór próbki jest bardzo rzadki a co dopiero przy planowanym zakazie przy EFA.
  22. @Mario81 kto Ci wykopie za 700zł ha? Cena w normalnych warunkach to 850 ha a jak się pogoda popsuła to 1000
  23. Jak dla mnie to chwilowa korekta cen, przecież zbyt pięknie by było gdyby szła cały czas w górę. Na pewno znajdą się tacy co się przestraszą spadku i coś sprzedadzą.
  24. To jaka jest zasada pobierania azotu atmosferycznego? Z tego co mi się wydaje to rośliny nie mogą go pobierać. Mogą je pobierać między innymi bakterie brodawkowe, które żyją w symbiozie z korzeniami motylkowych. Bakterie symbiotyczne, brodawkowe z rodzaju Rhizobium żyją wolno w glebie, lecz nie są zdolne do wiązania azotu dopóty, dopóki nie napotkają korzeni właściwej rośliny motylkowej. Wnikają one wtedy poprzez ścianę komórkową włośników do wnętrza, gdzie łączą się razem, tworząc tzw. nić infekcyjną. Nić infekcyjna wrasta w głąb aż do komórek kory pierwotnej. Podrażniona w ten sposób tkanka korzenia powoduje rozwijanie brodawek, podobnie jak podrażniona ukłuciem owada tkanka liścia wytwarza tzw. galasy. W brodawkach bakterie intensywnie oddychają kosztem związków nieorganicznych dostarczanych przez roślinę motylkową. Cześć uwolnionej w tym procesie energii, bakterie zużywają do wiązania azotu cząsteczkowego. Związany azot, najprawdopodobniej w postaci amoniaku jest przyłączany do ketokwasów wytwarzanych przez roślinę motylkową. Powstałe w ten sposób aminokwasy i amidy służą do syntezy białek w roślinie- gospodarzu. Oprócz tego znaczne ilości związków azotowych przedostają się z brodawek do gleby i mogą służyć jako źródło azotu innym rośliną rosnącym z motylkowatymi równocześnie lub też po nich w płodozmianie. Tak więc roślina-gospodarz dostarcza bakteriom brodawkowym związki węglowe pochodzące z fotosyntezy, natomiast bakteria brodawkowa dostarcza roślinie związany azot. Jest to zatem przykład symbiozy. W praktyce prawdziwe równoprawne stosunki symbiotyczne pomiędzy roślina-gospodarzem a bakteriami brodawkowymi występują rzadko, jedynie w ściśle określonych warunkach. Zwykle przewagę uzyskuje jeden z partnerów, podczas gdy drugi na tym traci, a nawet może zginąć. Często komórki korzenia rośliny-gospodarza inaktywują lub rozpuszczają bakterie brodawkowe, które do nich przeniknęły. W innych przypadkach wysoce aktywny szczep bakterii brodawkowych może stać się pasożytem rośliny-gospodarza.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v