To jaka jest zasada pobierania azotu atmosferycznego? Z tego co mi się wydaje to rośliny nie mogą go pobierać. Mogą je pobierać między innymi bakterie brodawkowe, które żyją w symbiozie z korzeniami motylkowych.
Bakterie symbiotyczne, brodawkowe z rodzaju Rhizobium żyją wolno w glebie, lecz nie są zdolne do wiązania azotu dopóty, dopóki nie napotkają korzeni właściwej rośliny motylkowej. Wnikają one wtedy poprzez ścianę komórkową włośników do wnętrza, gdzie łączą się razem, tworząc tzw. nić infekcyjną. Nić infekcyjna wrasta w głąb aż do komórek kory pierwotnej. Podrażniona w ten sposób tkanka korzenia powoduje rozwijanie brodawek, podobnie jak podrażniona ukłuciem owada tkanka liścia wytwarza tzw. galasy.
W brodawkach bakterie intensywnie oddychają kosztem związków nieorganicznych dostarczanych przez roślinę motylkową. Cześć uwolnionej w tym procesie energii, bakterie zużywają do wiązania azotu cząsteczkowego. Związany azot, najprawdopodobniej w postaci amoniaku jest przyłączany do ketokwasów wytwarzanych przez roślinę motylkową. Powstałe w ten sposób aminokwasy i amidy służą do syntezy białek w roślinie- gospodarzu. Oprócz tego znaczne ilości związków azotowych przedostają się z brodawek do gleby i mogą służyć jako źródło azotu innym rośliną rosnącym z motylkowatymi równocześnie lub też po nich w płodozmianie.
Tak więc roślina-gospodarz dostarcza bakteriom brodawkowym związki węglowe pochodzące z fotosyntezy, natomiast bakteria brodawkowa dostarcza roślinie związany azot. Jest to zatem przykład symbiozy.
W praktyce prawdziwe równoprawne stosunki symbiotyczne pomiędzy roślina-gospodarzem a bakteriami brodawkowymi występują rzadko, jedynie w ściśle określonych warunkach. Zwykle przewagę uzyskuje jeden z partnerów, podczas gdy drugi na tym traci, a nawet może zginąć. Często komórki korzenia rośliny-gospodarza inaktywują lub rozpuszczają bakterie brodawkowe, które do nich przeniknęły. W innych przypadkach wysoce aktywny szczep bakterii brodawkowych może stać się pasożytem rośliny-gospodarza.