Siałem zetor 5340 rozstawionym na 4 rządki w buraku (przez to ścieżka szersza). Zasiane tak jak na zdjęciu, czyli bardzo jestem zadowolony z efektu a ziemie mam ciężkie - rędziny.
Kosztował 30 brutto w zestawieniu: redlice dwutalerzowe ale to chyba standard, ścieżki elektryczne, znaczniki hydrauliczne.
Siewnik jest nowym produktem więc nie ma wiele info o nim w necie. My się zdecydowaliśmy na niego po obejrzeniu agromasza i niego bo oba stały na placu, mieliśmy jeszcze kongskilde ale na stopce.
Niestety nie obyło się bez problemów wieku dziecięcego a mianowicie można powiedzieć ze były dwie awarie. Pierwsza to zerwana śruba w skrzyni przekładniowej. Posialiśmy rzepak, wszystko ok ale jak ojciec zaczął siać pszenicę okazało się, że raz siał raz przerywał, i trochę tak zasialiśmy. Zadzwoniliśmy do serwisu to wymienili nam skrzynię na nową bez zająknięcia się.
Drugi problem był taki, że inżynierowie się machnęli w obliczeniach i żeby nastawić orientacyjnie pszenicę np. na 200kg to parząc w tabelę ustawiało się powiedzmy na 30, ale z próby kręconej wychodziło nastawienie 60 czyli dwa razy więcej. Pewnie pomylili wielkość zębatek napędzających z koła.
I to tyle, na początku były lekkie przeboje ale potem siał już dobrze.
Serwis należy pochwalić bo po telefonie od razu zareagowali i wysłali serwisanta. W sumie wymienili nam skrzynię przekładniową, a za to że musieliśmy przesiać część zboża to dostaliśmy 2 redlice na zapas i oświetlenie do siewnika.
Ciężko coś więcej mi powiedzieć bo dopiero pierwszy sezon ma za sobą, więc nie będę go zachwalał. Zasiał bardzo dobrze, o niebo lepiej niż nasz wcześniejszy siewnik. Malowanie ma ok. Nie wiem czy będzie rdzewieć bo pod dachem stoi. Wygląda na solidny a i kółka dociskowe mnie przekonały, że są z miękkiej gumy a nie twardego plastiku. Była obawa, że się będą zaklejać bo moja ziemia strasznie się klei (glina przy tym to pikuś) ale nic się nie kleiło.
Czy wybrałbym go jeszcze raz? Zdecydowanie tak