Ja tam cwany nie jestem, handlem się nie zajmuje.
O to taki rekin biznesu z niego.
Ja nie twierdzę, że cwaniak byłem, bo już miałem dość czekania 2 miesiące i zaglądania codzienne na giełdę. Przyznam się szczerze, że już powoli godziłem się z tym, że przespałem moment. Ale cały czas sobie powtarzałem, że nie po to Chiny kupują drogo jak ma być tańsze.
Ale Galan jak to on, zawsze pisał pesymistycznie i że zachłanny byłem i nie sprzedałem. Podśmiechujki robił. No to teraz role się odwróciły
Jak widać Chińczycy wiedzieli o wojnie już na jesieni. Ja nie wiedziałem, nikt z nas nie wiedział. Oparłem się na tym, że jak oni kupowali każdą ilość i ceny przez nich skoczyły to musi być później drożej, bo tam nie ma głupich rządzących.