A ja się nie zgodzę z Toba.
Teraz rzeka sraczki zalewa Polskę od Hrubieszowa aż po Morze Bałtyckie. I właśnie o to chodziło.
Jest impuls do obniżania cen bo straszą ukraińskim zbozemy i skupują po niższych cenach. A skupy dają cenę w dół i szczęśliwi bo większość co ma to sprzeda. No i niech każdy odpowie na pytanie: po co skupy skupują teraz pszenicę po 1400 brutto jak w żniwa za 2 miesiące będzie taniej?
A no dlatego że będzie pszenica droga tylko nikt o tym nie mówi. Zobaczcie, 20mln ton jest na Ukrainie w elewatorach, to zboże chcieli pewnie Arabowie kupić. No i jak nie da się przez Morze Czarne sprzedać to zechcą kupić prze Bałtyk. I to nie jest tak że nasze skupy się zasypia teraZ po dach i będą czekać do lutego. Zboże przyjeżdża koleja, szybko rozładowują i idzie to na nasze magazyny. Przyjedzie duży statek, jeden drugi trzeci i to pojedzie do portu. Bo Arabowie i Afryka coś jeść też chcą.
I teraz czy będzie tak, że zaleją Polskę i u nas bedize po 800 a w świecie po 2k? No nie, bo jak Ukraina nie sprzeda przez swoje porty to te same statki pojawia się Gdańsku i Gdyni i będzie ssanie na pszenicę.
I teraz tak, skupy naturalnie chcą zarobić więc ceny obniżają bo wiedza że coś przypłynie i dobrze zapłaci za towar. A czemu są pewni, że zdrożeje?
Putin pilnuje by zboża na świecie zabrakło bo jak z Ukrainy nie wyjedzie to będzie drogo. Pozatym walczy na wyniszczenie i jest wielce prawdopodobne, że zboże będzie palone na pniu.
- żniwa będą utrudnione przez walki, już szacowane było że zbiory będą mniejsze o 30%. A poza tym gdzie oni będą sypać to zboze? Jak zbierają 80mln a 1/4 leży w magazynach?
Nie wiem czy wczoraj czy kilka dni temu słyszałem że ruskie uszkodzili kolej z Odessy do Lwowa. Przypadek? Nie sądzę.