Trzyma się kupy.
Normalnie bez wojny to oni mieli ludzi do roboty i swobodna logistykę.
W lutym 2022 zastała ich wojna i sporo chłopa albo nawiało albo na front i zboże ze zbiorów 2021 zostało w zasiekach. W 2022 coś tam nakosili i co dobre poszło w świat przed Odessę a to co okazało się za mokre, bez parametrów plus to stare zboże to wpadli na pomysł że sprzedadzą Januszem z PL bo tanio a oni łykną.
No i tak się stało Januszeksy zasypane po dach ale okazało się, że to zboże już nie nadaje się na pasze i nie pójdzie na eksport bo w portach tego nie chcą. Wiem z pewnego źródła że w naszych portach pszenica ukraińska nie przechodzi i są odrzuty. Januszeksy próbują to mieszać z polską żeby przeszła i czasem się udaje ale nie zawsze.
Nie zastanawia was fakt dlaczego przez Odessę idą statki w świat i nikt nie marudzi że to syf a do nas syf przywożą? Wydaje mi się, że jest to spowodowane tym że dobre ziarno poszło na eksport w dobrej cenie na statki a to co się nie nadawało poszło do PL bo dobre i 500zl za tonę jak ma iść na gnój.