O i to jest głos rozsądku.
Co do tego co pisałem, że należy dzielić po równo i brać cenę rynkową. Jahoo pisał, że wartość pola to bardziej na papierze niż w rzeczywistości i tu się zgadzam. Ktoś pisał, że na podlasiu 150tyś za hektar ok ale przy cenie mleka po 3zł. Teraz cenniki mleczarnie zaktualizowały to i cena pola też sie zmieniła 😅
Bo pomyślcie, ktoś wystawi hektar dwa pięć po 150tyś to jakiś kupiec się znajdzie ale czy znajdziesz kupca na 75ha po 150tys? Raczej wątpię.
Moim zdaniem to rodzice powinni zrobić wycenę tak jak sami uważają za stosowne i to podzielić między dzieci.
Ja w tym opisywanym przypadku z podlasia, krowy, obora, 75ha syn i 3 córki zaproponowałbym każdej z córek mieszkanie ale o wartości w Warszawie + 5-10ha pola.
Syn na start będzie miał w najgorszym przypadku 45ha pola lub w najlepszym 60ha. To bardzo dobry start na gospodarstwo, córki natomiast też źle mieć nie będą bo i mieszkanie i pole które mogą dać w dzierżawę albo sprzedać. Syn zechce to kupi pole nie to nie.
Nigdy nie dzieliłem majątku między dzieci, to co wymyśliłem to rozważałem nad tym 30 min. Jakbym zrobił sam nie wiem. Daje taki przykład. Jednak zdania nie zmieniam co do tego, że nie jest uczciwe że dojstaje wszystko ten co zostaje.