To nie odgryzanie tylko delikatnie podśmiechujki Wszędzie znajdzie się stary sprzęt pochowany po stodołach mimo, że na pierwszy rzut oka się go nie widzi jak i nowy, to nie jest tylko domena Wielkopolski.
A co do fasoli to ciężko będzie Ci wejść w tą uprawę będąc sam w okolicy. O ile zasiać opryskać to nie problem. Do ścinania musiałbyś coś kupić jak i przewracania. Problem to czym to wymłócisz?
Kiedyś młóciliśmy rekordem, gdzie co drugi drut w klepisku był wywalony żeby było mniej połówek. Zwykłym kombajnem narobisz połówek a to jest traktowane jako odpad. Bo z przebraniem, to możesz sprzedać nie przebrany, na to kupiec się znajdzie.
U nas jest największe zagłębie fasolowe w kraju i tak jeden z drugiego coś podpatrzy i konstruują maszyny. Teraz do młócenia najlepszy jest double master z brazyli lub RBH ew. podobny kombajn ale ze stanów ale nazwy nie pamiętam.