Nie da się ukryć, że fasola jest bardzo dobrym przerywnikiem płodozmianu. Jak się nie sieje qq czy rzepaku to musi iść fasola lub jakiś inny strączek. I tu czy cena na fasolę jest czy nie ma się niweluje w tym że na danym kawałku znów można siać z 3lata pszenicę a w pierwszym i drugim roku masz zwyżkę plonu.
Ja mam w większości borowinę i u mnie rzepak odpada bo nie toleruje ciężkiej ziemi. Burak jest ale znowu słaba po nim pszenica bo późno siana, qq nie sieje bo brak suszarni. Chociaż więcej skupów na mokrą qq się zrobiło w regionie to może nie będzie już cen poniżej 300 netto za 30%. Soja kompletnie się nie kalkuluje to zostaje tylko fasola.