U mnie byli w kwietniu w tym roku. Ale tak samo jak u Ciebie spoko ludzie, chcieli to samo: faktury sprzedażowe, zaświadczenia z zus że się płaci składki, zdjęcia sprzetów porobili, sprawdzili numery seryjne. Wyszedł u mnie czeski błąd vin w skodziance ale powiedzieli że ok bo to tylko pomyłka pisarska. Pogadaliśmy, kawę wypiliśmy i pojechali.