Zaoszczędzenie na doradcy skończy się jak zaczną Ci pisać, że coś im się nie podoba i oni chcą inaczej.
Ja np. na podstawie swoich doświadczeń z moją modernizacja zrobiłem siostrze wniosek. I powiem tak, napisanie i wysłanie to jest małe piwo po obiedzie. Ale ogarnięcie tego żeby osobie co weryfikuje się podobało i żeby jednocześnie wytłumaczyć, że nie chcesz się zgodzić na robienie głupot nie zgodnych z instrukcją to drugie.
Nerwy, stres interwencja osobiście u kierownika BWI.. Parę tysi zaoszczędzone ale równoważy to mój poświęcony czas bo ja bezrobotny też nie jestem.
Najgorzej to się wj***ć gdzie zapłacisz i doradca ma w d*pie i tak samemu trzeba ogarniać. A jak ktoś kasę bierze i robi to mu się po prostu należy. Na ten nabór sam złożyłem ale tylko dla tego że mi to lotto czy dostanę czy nie bo na zabawkę złożyłem. Jak przejdzie to się uciesze a jak nie to żona jeszcze bardziej