To Ravoj pisał odnośnie odżywek w płynie i ja w pełni podzielam jego zdanie.
Ja z odżywkami wychodzę, że jak się nie naje przez korzeń to się nie naliże przez liść. Mowa tu o składnikach makro.
Natomiast mikro, to ja dawałem w zbożach w postaci soli technicznych - kosmicznie tańsze składniki niż w odżywkach. Ale to sole a nie chelaty. Sól potrzebuje z dzień czy dwa bez deszczu by się dobrze wchłonęła (chyba, nie jestem pewien). Różnicy w zbożach nie widziałem i zaprzestałem.
A co do odżywek w płynie to tam jest najmniej składnika i najdrożej wychodzi.
Wydaje mi sie, że Fabrowski/ska ogarnęli ten temat i sami zaczęli jakieś odżywki robić albo ktoś dla nich robi bo kiedyś mi bańka u wujka wpadła w ręce. Chyba, że źle tam doczytałem.
Generalnie ja chemię zakończyłem na gimnazjum ale z tego co udało mi się znaleźć w internetowych da się zrobić z soli chelat przy użyciu kwasu EDTA (mogę już nie pamiętać nazwy) ale temat odpuściłem.