To jest nisza, której nikt lub prawie nikt nie widzi. Na zachodzie takie serwisy działają w rolnictwie czy budownictwie z powodzeniem. Do tego są tańsze niż stacjonarne bo mają mniejsze koszty. To jest biznes dla jednej czy dwóch osób umiejących współpracować z mechanikami stacjonarnymi, tokarzami, elektrykami itp.
Trzeba tylko otworzyć oczy i ruszyć wyobraźnię. Pewnie,że dobrze by było żeby rolnik miał i dał do dyspozycji ogrzewany warsztat ale nie zawsze może i nie zawsze musi. Wiele napraw można zrobić w "polu" i to fachowo. Zobaczcie jak działają serwisy w sporcie motorowym na imprezach na pustyni czy Syberii zimą. Wszystko się da tylko trzeba chcieć przełamywać stereotypy a nie "daj mi ciepły garaż to ci będę naprawiał".
Coraz więcej gospodarstw nie ma czasu na nawet małe naprawy. Umiem i lubię naprawiać ale jak naprawiam to inne prace stoją i tracę się kasę a prace się piętrzą, rosną zaległości i problemy. Sama naprawa to nie wszystko. Czasem do rozebrania trzeba mieć jakiś osprzęt, który jest potrzebny tylko do tej naprawy i jak się kupi to potem leży a jak się pożyczy to się połamie i trzeba odkupić i dalej się nie ma ani na przykład jakiegoś ściągacza ani wydanej na niego kasy. Trzeba też zamówić i odebrać części. Na to wszystko trzeba czasu, którego mamy coraz mniej.
Mam zapewnić dach, beton, prasę, imadło i może jeszcze kilka młodych dziewczyn do wachlowania w upały i masażu po pracy ? Dobry mobilny warsztat ma wszystko ze sobą. Jest plandeka do położenia pod naprawiany sprzęt, jest gdy trzeba namiot, jest agregat prądotwórczy, kompresor, oświetlenie itp. nie mówiąc o imadle czy prasie. Nie mówię,że jak czegoś nie ma a ja mam to nie dam ale chodzi mi o profesjonalizm a nie dziadostwo jakie u nas króluje od czasów POMów.
Na koniec taka ciekawostka...mechanicy pracujący na co dzień w polskich serwisach maszyn budowlanych jadą na wekend lub raz w miesiącu do drobnych napraw i serwisów do Finladii,Szwecji czy Norwegii. Robią tam umówione roboty i wracają na poniedziałek do swojej pracy w Polsce. Robią tak oczywiście nie dlatego,że tam takich usług brakuje tylko dlatego,że robią to samo za 50% ceny a oszczędzać lubią również bogaci albo nawet głównie oni