kiedyś z kolegą wyciągnąłem dyktafon w takim przypadku i gościowi odtworzyłem nagranie, zaczął wyjeżdżać , że osoba prywatne itp - wtedy mu powiedziałem, że jestem klientem, a on prowadzi działalność, a jak będzie motał, to za 15 minut przyjedzie kolega ze skarbówki, więc niech się zdecyduje, ile chce za kombajn , i albo pisze fakturę na całość plus przelew, albo porozmawia ze skarbówką, a ci go przetrzepią, czy wszystkie podatki płaci
sprzętu na podwórku do sprzedania miał sporo, zapewne większość bez żadnego kwita i bez działalności albo na jakiś ryczałt
kombajnu w sumie kolega nie kupił, bo powiedział, że od złodzieja , który nie płaci legalnie podatków nie che sprzętu, który mógł być kradziony
sprzedawcę aż żona z synem musieli odciągać, bo piana mu się z ust toczyła, tylko czekałem, aż się rzuci z rękami, bo w aucie kamerka działała, byłoby ciekawie
zazwyczaj im większy buc i krętacz tym więcej ma za uszami