Widzisz jedną stronę medalu - za komuny też się budowało. I wygląda na to, że wcale nie gorzej, dużo taniej i mniej kasy się marnowało. Dziś z połowa jak ne lepiej inwestycji to pożywka tylko dla urzędników - zezwolenia, pozwolenia, plany, akceptacje planów, certyfikaty itp. To pożera masę kasy, ci ludzie niczego nie tworzą, wprost przeciwnie, przejadają juz ponad 60% tego, co zarabiają ci, którzy coś wytwarzają.