Ty płyniesz z prądem tam gdzie Ci to pasuje i nie możesz pojąć że innemu to nie wystarcza. Ty się narobisz, najesz napijesz i idziesz spać, tyle Ci wystarczy.
Teraz w weekend robiłem kiszonki. W piątek rano pojechałem do pracy, z młodym widziałem się dopiero w niedzielę po 17. Wiesz ile energii daje jak się ta mała mordka uśmiechnęła jak mnie zobaczyła i się przechylał w moją stronę żeby go na ręce wziąć ? Do wieczora nie chciał z nikim innym siedzieć. Tego nie kupisz za żadne pieniądze i możesz sobie mówić co chcesz ale tego nie zmienisz.