Niby zabrano ,ale otrzymali na Ukrainie.Z opowieści mieszkańców niedalekiej wioski ,wiem , że przymusu nie było ,dlatego część mieszkańców nie wyjechała na Ukrainę. Z kolei ich domostwa zasiedlili inni, Co ciekawe opowiadał jeden , że zapłacili Ukraińcom,a następnie musieli sobie jeszcze raz wykupić gospodarstwo od państwa. Były przypadki , że chcieli wrócić,ale granicę im zamknięto.Miejsca gdzie zamieszkiwali Ukraińcy można rozpoznać po kościołach ,a właściwie byłych cerkwiach.