Skoro w sieczkarniach Claasa maszyna automatycznie rozmieszcza sieczkę na przyczepie, a w kombajnach Case'a możliwa jest regulacja końcówki rury, to krótka droga by cały rozładunek szedł automatycznie.
Większa waga takiego rozsiewacza, przez co zostaje ograniczona szerokość roboczą. W tarczowym wymieniasz tarcze lub przestawiasz łopatki a tutaj musisz mieć dłuższe lance, które też muszą być odpowiednio sztywne.