Mały czy duży, drogi czy tani, czarny czy biały - praktycznie, każdy jeden się nie opłaca. Nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia dla kombajnu na kilka ha.
Dla przykładu wspomniany wyżej kombajn, heder 3m ma wydajność do 2 godzin/ha czyli kilka dni koszenia w roku. Koszt zakupu, paliwa, do tego dochodzi obsługa, części wcale takie tanie nie są, to samo dotyczy się smarów ( olej wg. zaleceń producenta to co roku min. 100 zł ) nie licząc swojego czasu na wspomnianą obsługę.
Piszcie co chcecie, nawołujcie do trzymania się tematu ale nie piszcie o ekonomi bo to śmieszne:)
Sam jestem podobnym hektarowcem, mam również to szczęście posiadania własnego kombajnu, pomimo że sprzęt w dobrym stanie i utrzymaniu to wiem doskonale że taniej jest wynająć. Ale ja traktuję rolnictwo jako hobby, nie mam na nie dużo czasu, zajmuję się zupełnie czymś innym i dla mnie to musi być taka maszyna na podwórku abym mógł wyjechać kiedy chcę, a nie kiedy komuś pasuje.
Co do tematu jaki wybrać - przede wszystkim w dobrym stanie technicznym z dobrym dostępem do części zamiennych ( nie będę pisał o tanim serwisie bo takie za kilka, kilkanaście tyś zł to serwisuje lokalny mechanik, który przeważnie wytrzyma do południa ), marka mniej istotna tak samo jak rocznik. Co do komfortu w małych kombajnach to obowiązkowo kabina ( są to przeważnie niskie maszyny, kurz idzie prosto w oczy ). To tyle wywodu z mojej strony.