Skocz do zawartości

akmaly

Members
  • Postów

    7059
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez akmaly

  1. BS też ma rotory. Poszukaj na forum, był gdzieś temat o różnicach. Główne zalety rotora to wydajność w stosunku do długości maszyny, a wady to przede wszystkim problem z owijaniem wilgotnej słomy ( na ostatnich rotorach ) i zmasakrowana słoma. Co Ci polecić to nie mam pojęcia, Rekorda sprzedałeś bo się sypał? Ciekawe czy nowszy nie będzie podobny, pierdoły ale często. W Claas czy NH intensywność napraw na pewno będzie mniejsza tylko te maszyny mają sporą historię więc nie wiadomo na co się trafi.
  2. Tak podaje instrukcja obsługi z Ursusa. Co byś wlał lub czego nie to mało mnie to obchodzi. Instrukcja obsługi do MF 590 podaje to samo ( od 10W30 do 20W50 w zależności od warunków eksploatacji ). W afryce nie potrzebują oleju do -15*C tam raczej potrzeba aby wytrzymywał dużo na plus więc instrukcja podaje 20W50.
  3. Nie rób sobie jaj że to ma w stali wiercić. Aluminium, miedź - takie metale to ok:) Drewno jak najbardziej. Potrzebujesz taki otwór to domowy sposobem wiertło np. fi 6 , wiercisz po okręgu i rozpiłować. Najlepiej to laser, plazma czy woda.
  4. Nie ma znaczenia gdzie jest przekładnia oraz jakiego typu, jeśli zmienia przełożenie z przekładni głównej co skutkuje zmniejszeniem prędkości to jest to zwolnica. Zawsze będzie na półosi, kwestia tylko z której strony.
  5. Temat był o MF 235 czy Ursusie 2812. Swoją drogą nie spotkałem się z ciągnikiem większej mocy bez zwolnicy.
  6. Skoro dla Ciebie hamulce są zwolnicami to jesteś bystrzak. 2812 nie ma zwolnic.
  7. Co wy palicie? MF 235, czyli Ursus 2812 nie ma zwolnic, napęd ma przekazany bezpośrednio z mechanizmu różnicowego na koła. Po prostu nie ma i tyle. Tylko co ma to wspólnego z podkręcaniem mocy? Kolega nie chce zwalniać ciągnika, nie pisze też nic o poślizgu, chce tylko więcej mocy. Koledze @Rolnik1973 zapewne chodziło że szybciej się coś rozwali i z całą pewnością ma racje bo większe obciążenia dostanie przekładnia główna oraz półosie ale to już problem kolegi @Rychu332. rafalus8 - jak nie masz mostu to ktoś Ci ukradł, widziałeś ciągnik kołowy bez mostu?
  8. Mały czy duży, drogi czy tani, czarny czy biały - praktycznie, każdy jeden się nie opłaca. Nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia dla kombajnu na kilka ha. Dla przykładu wspomniany wyżej kombajn, heder 3m ma wydajność do 2 godzin/ha czyli kilka dni koszenia w roku. Koszt zakupu, paliwa, do tego dochodzi obsługa, części wcale takie tanie nie są, to samo dotyczy się smarów ( olej wg. zaleceń producenta to co roku min. 100 zł ) nie licząc swojego czasu na wspomnianą obsługę. Piszcie co chcecie, nawołujcie do trzymania się tematu ale nie piszcie o ekonomi bo to śmieszne:) Sam jestem podobnym hektarowcem, mam również to szczęście posiadania własnego kombajnu, pomimo że sprzęt w dobrym stanie i utrzymaniu to wiem doskonale że taniej jest wynająć. Ale ja traktuję rolnictwo jako hobby, nie mam na nie dużo czasu, zajmuję się zupełnie czymś innym i dla mnie to musi być taka maszyna na podwórku abym mógł wyjechać kiedy chcę, a nie kiedy komuś pasuje. Co do tematu jaki wybrać - przede wszystkim w dobrym stanie technicznym z dobrym dostępem do części zamiennych ( nie będę pisał o tanim serwisie bo takie za kilka, kilkanaście tyś zł to serwisuje lokalny mechanik, który przeważnie wytrzyma do południa ), marka mniej istotna tak samo jak rocznik. Co do komfortu w małych kombajnach to obowiązkowo kabina ( są to przeważnie niskie maszyny, kurz idzie prosto w oczy ). To tyle wywodu z mojej strony.
  9. Napisz do kolegi Fendt308lsa - on za 20 tyś z 86 r kupuje więc Tobie za 25 tyś znajdzie:):)
  10. Poczytaj na forum temat o m900: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/39827-deutz-fahr-m900/
  11. akmaly

    Kosa spalinowa

    Nawet jakbyś 10 kos typu demon kupił za jednego stihla to się nie opłaci. Najgorsze w tych chińczykach jest to że zawsze coś, co z tego że silnik pracuje jak z pierdołami zawsze będą problemy. Dolicz do tego stracony czas na poszukiwanie i zakup plus nerwy bo zazwyczaj padnie w najmniej oczekiwanym momencie. Kupisz markową i przynajmniej wiesz co masz, pomimo że coś padnie, naprawisz i dalej na lata śmiga.
  12. akmaly

    Kosa spalinowa

    Ale mnie rozbawiłeś. Porównać kosę noname z bajeczną mocą do markowych produktów hitachi czy makity:) Dobry jesteś. Kolego HenioZ, nie wiem do czego ta kosa ma Ci służyć ale jedyne co mogę podpowiedzieć to sprzęty które podałeś z mocą lekko powyżej 1 KM nie traktowałbym w kategorii kosa spalinowa a podkaszarka. Jak masz do koszenia różne powierzchnie, trochę nieużytków, trawy itp to minimum 2KM, a najlepiej w granicach 3 KM - tylko realnej mocy, nie takiej jak w Demon 5,2KM:). Markowe kosy to majątek, sporo taniej i wcale nie gorsze jakościowo są kosy na noname z markowymi podzespołami - ty musisz poszukać. Przeważnie są to np. silnik Honda lub Kawasaki i przekładnia Mori ( oczywiście mogą być robione poza krajem producenta czyli Japonią ale i tak będą lepsze niż producenci rodem z Chin ). Do drobnych prac wystarczy.
  13. Padnie kiedy padnie. Nie piszę tu o chińczykach tylko porównywalnych jakościowo, każdy swoje chwali. Ja osobiście nie znam piły która się nie psuje.
  14. W takie bajki to ja nie wierzę Każda się psuje i każdą trzeba naprawiać a to że ten serwis ma dużo części na stanie to nic nie znaczy. Chodzi mi głównie o dostępność serwisu i części zamiennych bo piła jak piła, czy ona japońska, niemiecka czy z marsa to i tak się kiedyś coś zużyje.
  15. Jak wygląda sprawa serwisu Echo czy Shindaiwa w Polsce? Patrząc na parametry Echo CS-450 to w tej cenie wypada bardzo dobrze. Porównując ją z Stihl MS 251 od razu można zauważyć że Echo ma inną podziałkę łańcucha, szerszy , standardowo pełne dłuto ( może się szybko tępi ale w mokrym drzewie nie ma konkurenta ), gaźnik Walbro ( w stihl Zama, przynajmniej w 250 to niewypał, mieszanka pozostawiona na tydzień i już problemy, ja wymieniłem na Walbro z 025), zwykłe korki ( trzeba używać narzędzi ale przynajmniej nie połamiesz ich:)), pompka paliwa i ogólnie ciekawa propozycja. Jeśli serwis jest ok, części to raczej żaden problem, osprzęt jak osprzęt czyli Oregon - nic tylko brać.
  16. akmaly

    Groch siewny

    Ogólnie nie powinno się dokarmiać grochu azotem ponieważ można zaburzyć rozwój bakterii brodawkowych które są odpowiedzialne za magazynowanie azotu. Sama roślina pobiera azot z powietrza, jedynie dawka startowa azotu na szybszy wzrost w fazie początkowej. Ważnym elementem jest odpowiednie PH gleby ( 6-6,5), warto to kontrolować i wapnować pola, szczególnie na glebach lekkich. Jeśli chodzi o choroby grzybowe to atakują groch tak samo jak inne rośliny tylko że w przypadku grochu można sobie zabieg fungicydem odpuścić, jedynie przestrzegać ok 4-5 letniej przerwy w uprawie grochu ( i innych tego typu ) na polu. Najważniejsza sprawa w przypadku grochu to walka ze szkodnikami, tu nie ma się co zastanawiać tylko przed kwitnieniem zapobiegawczo pierwszy zabieg, warto stosować sprawdzone środki ( np. Decis itp.). Ja stosuję zapobiegawczo 2-3 zabiegi ( lub po pojawieniu się szkodnika ). Staram się pierwszy zabieg wykonać w fazie pomiędzy widocznym pędem a rozwojem kwiatostanu. Ostatni przy rozwoju strąków. Oczywiście przestrzegając okresu karencji i prewencji. Tu możesz sobie trochę postudiować: https://www.ior.poznan.pl/plik,1997,metodyka-integrowanej-ochrony-grochu-siewnego-dla-producentow-pdf.pdf
  17. Jak masz talerzówkę to odpuść sobie tego eurokult tylko zwykły agregat na wąskich zębach z podwójnym wałem strunowym i nie ma co się bawić w żadne kultywatory itp. Tak jak wyżej pisał czy np kolega Nikita_Bennet, kultywator zostaw sobie do upraw wiosennych czy likwidacji ugorów ( brona do kultywatora to najlepsze rozwiązanie, nie potrzeba żadnych wałków które nie umywają się do bron ) i kup sobie agregat uprawowy.
  18. Nigdy nie wiesz jakie paliwo kupisz. Orlen, Orlenowi nie równy itd. Bardzo dobrze jeździ mi się na paliwie ze Slovnaft. Kolega namówił mnie, spróbowałem i nie dość że uszlachetnione tańsze niż Dynamic czy Verva o V-power nie wspominając to jeździ się super ( porównywalnie z V-power czy Dynamic bo Verva to zwykły szajs ).
  19. Skoro wałki były wytarte to trzeba było pomierzyć i ew. wymienić
  20. Nie można. Może inaczej - można ale szkoda inwestycji bo efekt mizerny. Agregatu ścierniskowego z niego nie zrobisz, możesz sobie pisać co chcesz ale i tak nic z tego nie wyjdzie. Kolego Wojtek026 - kultywator to kultywator, niezastąpiony do głębszej uprawy wiosną, szczególnie do przyśpieszenia terminu siewu. Uprawia się nim przed uprawą agregatem uprawowym bo kultywator nie uprawi jak agregat a agregat nie zrobi tego co kultywator pomimo podobnego wyglądu. Chcesz zrobić z kultywatora agregat - ok, jest sens bo rama jest dużo lepsza niż w budżetowych agregatach ale jak masz kupić kultywator i go przerobić to bez ceregieli kupisz używany kompletny agregat. Jak wyżej pisałem jako ścierniskowy się nie nadaje, za niski prześwit, za miękkie sprężyny i słabe łapy na gęsie stopki. Tu nie ma co kombinować i trzeba kupić gruber lub jak kto woli talerzówkę. Kultywator dobry pod ziemniaki i inne warzywa ( wymagające głębszego siewu jak groch czy warzywa z rozsady ), do przesuszenia wiosną, uprawy ugoru i w zasadzie tyle. Agregat uprawowy do uprawy przed każdym siewem, nawet tym wiosennym po kultywatorze.
  21. W opisie środka nie ma żadnych informacji o strączkowych czy motylkowych. Jedyna informacja jaka jest to kolega na forum pisał to czego dowiedział się na szkoleniu producenta.
  22. Gadanie. Jak się nie znasz to poszukaj jakiegos dobrego mechanika a nie wymieniacza. Ogarnięta osoba pomierzy, oceni i naprawi. Przynajmniej większa szansa na powodzenie. My Polacy mamy taki problem że chcemy być od weterynarza po księdza, na wszystkim się znamy.
  23. Możesz napisać o co Ci chodzi z tym Mahle? W swojej karierze na forum napisałeś 4 posty i w każdym wychwalasz pod niebiosa super niemiecką jakość ( robioną na całym świecie ) jaką jest Mahle. Ile dają za taką reklamę, podzielisz się to będziemy chwalili razem.
  24. W porównaniu z ruskimi bo polskie Taurus to różnica niewielka.
  25. CULTOR RD-01 420/85R34 czyli 16.9 R34 to koszt ok 2400 zł opona. W zasadzie od tej kwoty zaczyna się większość dobrych opon jak Mitas, Taurus itd. Odnośnie mojego tostu powyżej to pomyliłem rozmiary dlatego napisałem że mniej niż 2 tyś zł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v