to i tak nie dużo.
Ja jak ubezpieczam pomidora od samego gradu na taką ilość, żeby tylko w razie czego pokryło mi koszty uprawy to płacę tyle co u Ciebie za pełny pakiet po tych podwyżkach.
Dziwię się, że ludzie tak ubezpieczają. Tak samo sadownicy. Ubezpieczcie sobie na te koszta chociaż i tyle a nie później będzie daj daj daj bo susza, grad, przymrozek a ubezpieczenia nie ma