Stefano1
Members-
Postów
427 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Stefano1
-
- 19 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 8 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 19 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- ciagnik
-
(i 8 więcej)
Oznaczone tagami:
-
FINN- pisałem, że jest to naciągane :lol: Również nigdy bym nie posadził kogoś obcego, z tzw. łapanki, na ciągnik. Naciągając kalkulację jeszcze bardziej - można opłacać traktorzystę tylko przez 15lat - siedząc na wygodnym fotelu w domu, obserwując obraz z kamer zainstalowanych na ciągniku i instruując młodego na bieżąco, drogą radiową ^^ Kwestia fantazji Fendzior- w takiej sytuacji, bym się zastanawiał, nad zakupem nowego ciągnika ^^ Odnosiłem się do zakupu za gotówkę, bez unijnej jałmużny Tj. mam kasę na koncie - i zastanawiam się na co ją wydać. Poza tym- nie widziałem jeszcze, żeby ktoś dał komuś coś za darmo. Nie licząc oczywiście relacji, pomiędzy bliskimi sobie ludźmi. Sam ciągnę z unii, co się tylko da, ale to jest chore <_< Ja można dopłacać, do czegoś co jest, lub nie jest rentowne? Kosztem innego Kowalskiego- np: fabryki ciągników rolniczych, która jest przez to zmuszana, (dzięki podatkom, idącym mi.in, na dopłaty dla rolników) do ustalania ceny nowego ciągnika na np: 250tys, zamiast 120tys. :blink: (teraz do ogółu - coby nikogo niechcący nie urazić ) Jak pisali koledzy- fundusze trafiają często nie tam gdzie potrzeba. Nad wszystkim czuwa zgraja urzędasów, pobierających pensję, z podatków, towarzyszących np: produkcji przyznanego komuś, przez nich, ciągnika.. .Jak mówiłem- to jest chore - kto nie umie liczyć, lub nie zna się na czymś, powinien bankrutować, zamiast żerować na "dobrodziejstwach" socjalnych, niczym menel w kolejce po zasiłek, tylko na większą skalę. Z wieloma "rolnikami" (czy to tymi z Marszałkowskiej, czy tymi aktywniejszymi, których głównym dochodem jest dopłata ) jest obecnie jak z menelami- po co się wysilać- unia da Mimo to - jestem za tym, że jak dają to brać. Tj. odzyskać chociaż część, odebranych sobie pieniędzy.
-
Fendzior- Nie chodzi o to, czy ktoś ma, czy ktoś chce mieć, tylko czy to mu się opłaca Kiedyś był na AF kolega o nicku Xemit. Miał bardzo fajne podejście, do ekonomi w gospodarstwie. Odpowiem w jego stylu- 250tys. zł- nowy ciągnik. 25tys. zł - stary ursus. 250tys. zł -25tys. zł =225tys. zł. Wybieram ursusa i zatrudniam traktorzystę ^^ Zakładam, że koszty eksploatacji, będą podobne a ciągnik przepracuje 600h w roku. Stawka traktorzysty- 20zł/h. 20zł*600h=12tys. zł/rok 225tys. zł / 12tys. zł = niecałe 19 lat, przyglądania się pracy traktorzysty- co moim zdaniem jest bardzie luksusowe, od tłuczenia się po polu nowym ciągnikiem Wiem, naciągane, ale z sensem- prawda? Nie wiem, czy za 250tys. nie wolałbym kupić jakiegoś Kirowca i odpowiednich narzędzi do niego. Zacisnął bym zęby, wsiadł do kacapa, opędzlował robotę cztery razy szybciej a za reszty z zakupów, pojechałbym na wczasy. FINN - widać, że wyrosłeś "na ciężkim ursusie". 1014, czy 1224? 1224, zawsze łatwo można z niego "zrobić" 16'tkę . Ta mi się to jakoś skojarzyło. Sam w sobie, zestaw: ciągnik w wersji cabrio + opryskiwacz- to nic. Wszystko dla ludzi - byle z głową. Ciekawszym, widokiem, jest zazwyczaj taki sprzęt w akcji- , belka podniesiona o dobry metr nad opryskiwaną powierzchnią, niebieskie płaskostrumieniówki, ciśnienie 5 bar (bo akurat w ten sposób, 300l/ha ktoś mu ustawił ) , solidny wiatr w plecy i operator z fają w zębach, otoczony chmurką ekstra drobnych kropelek.... Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać- cóż, selekcja naturalna musi być ^^ Swoją drogą- moim zdaniem, lepiej jest bez kabiny, niż w kabinie niezabudowanej z tyłu. I tak przy nagłym porywie wiatru w plecy syf, i tak, a w cabrio, chociaż lepsza wentylacja
-
Xyloniros- oj tam, zaraz za mała pojemność siewnika Kiedyś siewnik o poj. 110kg (taki pradziadek poznaniaka), zasypywałem owsem kupionym w dużym BB ^^ Jednorazowa sytuacja, śmiesznie to wyglądało, "trochę" przerost formy nad treścią , ale stwierdziłem że, skoro jest TUR, to nie będę tego kubłem wybierał. O dziwo, nieźle szło i nie było nawet dużo zamiatania na podwórku. ^^ FINN - widzisz- ze wspomnianymi BB jest problem z wiązaniem, przy wspomnianej potrzebie wysypania jednorazowo tylko części towaru Kosz, albo zasuwka, likwiduje taką uciążliwość. Przypominam, że dyskusja zaczęła się od sugestii wymiany 6cyl. ursusa, na nowy ciągnik, podobnej mocy. Nadal uważam to za zbędny luksus - jak kogoś stać, to sobie kupi. A jeśli nie grzeszy wiedzą i zdolnościami mechanicznymi - to nawet powinien sobie kupić Maszyny - pomału, bez szaleństw ad. gabarytu, jednak jak najlepsze w założonych widełkach cenowych. Mechanizacja - wszędzie, gdzie tylko to możliwe. Bo co komu po np: rozsiewaczu do nawozów o poj. 2000l, podczepionym do nowiuśkiego ciągnika, skoro będzie ręcznie ładował worki
-
Stało się to po hamowaniu, czy jechałeś sobie, i tak po prostu zaczął ci brać hamulec? Jak po hamowaniu, to tłoczek z cylinderka wyskoczył, uniemożliwiając cofnięcie za słabo naciągniętych rozpieraków. Jeśli tak po prostu, to może tłoczek się zatarł ( stąd ew. przeciek ) uniemożliwiając całkowite cofnięcie rozpieraków - i hamulcom "dogrzało". Ale to wszystko, to trochę wróżenie z fusów, na podstawie danych: samoczynne hamowanie i przeciek ^^
-
Xyloniros- konstrukcja bardzo prosta.. Mowa oczywiście o BB 1000l, na 4 uszy ze sznurowanym rękawem do wysypu. Pod rękawem jest podwieszony kawałek profilu (dopasowany do średnicy rękawa ) a w nacięciach i prowadzeniu w profilu, chodzi zasuwka z blachy. Całość podwiesza się na łańcuszkach, tak aby szło rozwiązać rękaw i koniec rękawa był nad zasuwką. Proste, ale działa - patent podpatrzony na necie, nie pamiętam czy na AF, czy u "profesjonalistów" Nie wiem, jak to się sprawdza w ziemniakach, ale do zboża- rewelacja. Każdy patent jest dobry, byle spełniał oczekiwania jego twórcy ^^ Widziałem kiedyś adaptację starego rozsiewacza do nawozów- rozsiewacz o poj. 1000l, z usuniętym mechanizmem wysiewającym, zakładany na widły masztu, przyczepionego na TUZ ciągnika. Jeden gość siał, a drugi kursował ciągnikiem z "koszem zasypowym", na trasie: pod kiprowana przyczepa z szyberkiem-> siewnik Twój pomysł, jest jeszcze ciekawszy ^^
-
Stosowanie regulatorów wzrostu w zbożach
Stefano1 odpowiedział(a) na losktos temat w Środki ochrony roślin
Witam. Mam nie lada zagwozdkę Susza u mnie jak cholera, łan raczej rzadki, acz dobrze rozkrzewiony, pomimo późnego wysiewu. Odmiana Tonacja- dostała 130kgN w 2 dawkach, będzie jeszcze trzecia ~ 40gN. Pszenica zawsze w miarę stała bez skracania aż do zbioru, o ile nie przekroczyła 8t/ha. (wiem, może to wydawać się dziwne ). Kupiłem dla niej samo CCC, coby dać tego litra, do półtora na hektar, w BBHC 31 (które nadejdzie lada dzień - ze względu na opóźniony wysiew) na zasadzie- "pomóc, nie pomoże, ale nie powinno zaszkodzić" ^^ Ale jak wspominałem- jest sucho. Ustać powinna (jak co roku) bez skracania, ale zastanawiam się, czy w związku z panującymi brakami opadów, jej nie zaszkodzę? :wacko: Eksperyment i tak będzie, acz biję się z myślami, co do proporcji areału przeznaczonego pod eksperymenty ^^ Aha- Modusy i reszta odpadają - jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze... <_<- 729 odpowiedzi
-
- stosowanie
- regulatorow
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Prędko nie będę miał okazji obrobić 100ha, na 1204 Wiem natomiast, że na moje 25ha, wystarczy zdrowa 80'tka jako główny, a po dokładce napędu i 50ha by nią opędzlował bez bólu Byle było co ciągnąć i -co najważniejsze- było jak najmniej ręcznej roboty. Pierwszą maszyną, jaka pojawiła się w gospodarstwie "za mojego panowania" był TUR5, wyglądający jak kupa złomu. Jedyne co było w nim w miarę proste. to siłowniki. B) Naprostowałem go ile dałem radę, pospawałem co potrzeba, ogarnąłem hydraulikę i służy piąty rok, dźwigając za mnie wszystko, co waży więcej niż 50kg i jest tego więcej niż jedna sztuka.. ^^ Koszt śmieszny- wg. mojej oceny, zwrócił się pierwszej wiosny, gdy kupiłem nawóz w BB, zamiast woreczków... Ja wychodzę z założenia, że zamiast tyrać w oczekiwaniu na siewnik mogący pomieścić cały BB, łatwiej jest wykonać prostą zasuwkę podwieszaną pod BB. Z opcją zamknięcia zsypu, idzie sypać materiał siewny nawet do poznaniaka (w większy siewnik, tym bardziej)- byle było czym wora podnieść i komu technologię zasypu obmyślić Bozia dała rozum, żeby kombinować, a nie wymyślać powody niedomagań kręgosłupa. ^^
-
Pewno że odczujesz. Cóż taka praca... W 12'tce, daje w kość zdejmowanie głowicy bez pomocnika, a nie 10h pracy w polu Rozumiem, we łbie może dudnić Ale żeby kilu dniach pracy na 12'tce, w krzyżu łamało - to chyba trzeba wywalić fotel i wstawić dębowy klocek, bez oparcia ^^ Skoro, ciężki ursus daje w kość, to co mają powiedzieć panowie z np: branży budowlanej? Edit- mogłem odświeżyć, przed napisaniem posta- odnosi się on do sytuacji z przed 30min.
-
Nie gadaj głupot. Jazda starą 12'tka, 4x4, daje mniej w kość, niż jazda nie jednym samochodem, po naszych wspaniałych drogach C330, c360- to jest sprzęt o działaniu destrukcyjnym na operatora ^^ . 4'ki z napędem też trochę "skaczą", ale nie bardziej, niż zachodnie ciągniki o podobnej mocy. 4'ka na miękkim przodzie, jeździ się już całkiem przyzwoicie, 12'tka 2wd. już "płynie" po dziurawej drodze. W przypadku 1204, prędzej, obawiałbym się o słuch, niż o kręgosłup- pomimo, że podczas pracy takim ciągnikiem, idzie bez problemu dogadać się przez telefon. Jeśli wszystko działa poprawnie - to już całkiem miłe ciągniki. Z resztą- 6 cylindrów w rzędzie, to cholernie dobry układ, jeżeli chodzi o wyważenie i kulturę pracy. Bije na głowę, każdą 4'kę, pod względem potrzeby tłumienia wibracji. Także stara 6'tka, jest całkiem znośna i nie jest dziwne, że ludzie obrabiają takim ciągnikiem po 100ha. Poza tym: wspomaganie jest?- jest. Jakiś automat sterowania podnośnika jest?- jest. WOM, podnośnik oraz jazda niezależne od siebie?-niezależne. 2 biegi WOM są?- są. Jakiś półbieg pod obciążeniem jest?- jest. Nawet prymitywny synchronizator (hamulec) skrzyni się znajdzie No biegów jest trochę kuso (raptem 16+8 ze wzmacniaczem) - ale mimo to, jest wszystko, co niezbędne do normalnej, w miarę ekonomicznej pracy. ^^ Dziwni są natomiast ludzie, którzy kupują nowy główny ciągnik na wyrost, a prace pielęgnacyjne (opryski itp.) tłuką dalej starą 60'tką, z 400l opryskiwaczem... Co do tego, czy warto kupić nowy ciągnik, czy nie- moim zdaniem dochodzi tu jeszcze jeden czynnik. Żeby pracować starym ursusem/zetorem/ruskiem, nie można być totalnym patałachem w dziedzinie mechaniki. Patrząc po tematach typowo technicznych na AF, problem dotyczy większości użytkowników tych maszyn. <_<
-
Dokładnie tak, jak pisze renovoltage Ja podchodzę do tematu identycznie. Szybka kalibracja przed robotą i czy to rozsiewacz, czy opryskiwacz- ma wyjść na tyle idealnie, na ile jestem w stanie zmierzyć dawkę i utrzymać stałą prędkość na polu. Najlepszym komputerem (dla tych ubogich rolników ) jest umysł operatora, obeznany z podstawami matematyki. Poza narzędziami do kalibracji (np: kawałek rynny+ kastra, lub duży kubeł + waga, chociażby łazienkowa ), dobrą pomocą przy siewie nawozu (że o opryskach nie wspomnę), jest prosty licznik rowerowy (chociażby najtańszy za 20-30zł), najlepiej z dokładnością do co najmniej 0,05km/h. Daje on już niezłe możliwości utrzymywania stałej prędkości jazdy (impulsy z przedniego koła, 2wd), nawet sprzętem klasy c330 ^^
- 14 odpowiedzi
-
- 61 komentarzy
-
- miska olejowa
- ciagnik rolniczy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Rolnik2517- odsapnij, za ostro się napinasz ^^ Silnika ropą się nie płucze grzesmaly- 8zł netto + 23% VAT = niecałe 10zł/litr. O co chodzi z podatkiem dochodowym? Na początku rozmowy, myślałem, że mówisz dużo droższym oleju Gwarantuję Ci, że żaden cud olej, nie zarobi na siebie w przechodzonym silniku 80'tki. Może tylko zaszkodzić. Jak sam mówiłeś, elegancko wypłukał nagar. Kanały w wale korbowym, działają jak filtr odśrodkowy oleju. Na ściankach kanałów (głównie w czopach korowych) osadza się nagar i ew. opiłki. Po zalaniu oleju o lepszych właściwościach czyszczących, ów odwirowany "towar" się rozpuści i po zgaszeniu silnika, ścieknie na panewki. Po temacie. ^^ Potem przy remoncie zdziwienie: "czemu te panewki takie zerznięte, przecież lałem dobry olej i zmieniałem/czyściłem filtr". :unsure: Nie upieram się przy Turdusie. Do silników, w których nagar pamięta komunę, leję Milvus.
- 61 komentarzy
-
- miska olejowa
- ciagnik rolniczy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
"Olej minetalny", powiadasz... Faktycznie, minimalizuje tarcie w ruchu posuwisto zwrotnym Sory- nie mogłem się powstrzymać ^^ Patrząc po Twoich postach, ten telefon masz uszkodzony co najmniej od sierpnia 2014.... Ale już mniejsza o to, wróćmy do tematu oleju. A jaki to jest konkretnie, ten mineralny Mobil 15w40? Chciałbym wiedzieć, czego nie kupować, aby uniknąć gwałtownego wypłukania silnika z syfu, bo z tego co piszesz, mieści się on w moich widełkach cenowych .
- 61 komentarzy
-
- miska olejowa
- ciagnik rolniczy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wiem, co to jest "Belgia", nie wiem, co to jest "belgia". Wiem, co to jest "gatunek", nie wiem co to jest "garunek" ^^ Literówki to nic. Wysilić, to się trzeba, żeby odczytać co niektóre wypociny, pozbawione jakichkolwiek znaków interpunkcynych Pewnie- można się pomylić, ale nie kilkanaście razy w jednym zdaniu. <_< Ty sam nie jesteś lepszy- napisałeś 3 linijki i "pomyliłeś się", zaledwie siedem razy, jak nie więcej. <_< Dobrze, że nie umieściłeś jeszcze wszystkiego w jednej linijce, jak Twój kolega ^^ Edit: Pisząc na odwal się, nie szanujecie pozostałych użytkowników forum, którzy muszą głowić się nad waszymi wypocinami. grzesmaly- nadal nie wiem, cóż to za Mobil lejesz?
- 61 komentarzy
-
- miska olejowa
- ciagnik rolniczy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zachęciłeś mnie, więc wysiliłem się i jednak przeczytałem te Twoje wypociny :rolleyes: Nie warto było <_< Bełkoczesz (bo inaczej takiego słowotoku nazwać nie można ) coś, o jakimś Mobilu, o jego cudownych właściwościach, a nawet nie potrafisz określić, cóż to dokładnie za olej... Poza tematem oleju: "njech ktos je pasztetowa i idzie do roboty ciekawe ile wytrzyma"- nie raz jadłem pasztetową w drodze do pracy Wykonalne i niezbyt męczące Mam też kilka pytań, ad. poruszonych przez Ciebie zagadnień, które mnie zaciekawiły Jak wygląda "krowa samoa" która "słome daje", oraz czego ma być ten przyrost? ^^ "zaladowalem drut do belgi" - co to jest ta "belgia"? Jakiś rodzaj naczepy? "orlen sprzedaje drugi garunek jako orlen"- co to jest "garunek"? To wszystko- myślę, że znaczenie pozostałych, użytych przez Ciebie dziwnych zwrotów zrozumiałem
- 61 komentarzy
-
- miska olejowa
- ciagnik rolniczy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 61 komentarzy
-
- miska olejowa
- ciagnik rolniczy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zgrzytajace biegi
Stefano1 odpowiedział(a) na stasiekrolnik temat w Sprzęgło - skrzynia przekładniowa
Jeszcze raz: A ustawienie dźwigienek, tudzież łapek, reguluje się właśnie tymi "głównymi śrubami łapek", , dopierdzielanymi zazwyczaj na pałę, do oporu i wychodzą jakieś dziwne wymiary, a każda (ta mała) śrubka regulacyjna patrzy pod innym kątem - to nie ma prawa poprawnie działać Raz- że wtedy pedał ciężko chodzi, dwa- łapki nierówno biorą, przez różne kąty. -
grzesmały- widziałeś kiedyś, ile nagaru siedzi w wale korbowym i wszelakich zakamarkach magistrali olejowej? Mówisz, przez pierwszy rok, szybko z czarniał - na pewno, pięknie wypłukał silnik z syfu, niestety, również tego, który zalegał w magistrali na odcinku za filtrem. Jak myślisz, gdzie poszedł nagar z odcinka magistrali za filtrem + ew. opiłki? :rolleyes: Wysokiej jakości olej- ok fajnie: -Jeśli ktoś odczuwa taką duchową potrzebę - bo przy różnicy 10zł/l po 5 wymianach x 10l masz komplet panewek gratis, a taki silnik oleju z górnej półki nie doceni (Kolejne 1000mth, to darmowy szlif wału Jeśli olej wymienia się częściej niż wynika z mth, a różnica w cenie oleju jest większa- to proces pojawiania się oszczędności przebiega szybciej ) -Oraz tylko, jeśli bebechy za filtrem są idealnie czyste i blok czysty Lać super-hiper-olej do przechodzonego silnika, to tak, jakby strzelić sobie w kolano ^^
- 61 komentarzy
-
- miska olejowa
- ciagnik rolniczy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Przy obrocie panewki na korbie, mogło zwichrować blok Z resztą- po iluś tam mth. pracy, długi, 6 cyl. blok, (z resztą nawet i blok od c330) potrafi się sam z siebie pokrzywić. Na starych panewkach ma jakiś tam luz i jakoś to chodzi. Nie dawno robiłem silnik+ sprzęgło w moim c385. 3 tygodnie pracy dzień w dzień :mellow: Jazda po części, czyszczenie elementów z nagaru, mierzenie elementów, poprawianie nowych elementów, dorabianie ściągaczy - kupa dłubaniny, chcąc to zrobić porządnie i nie mając wprawy (tj. nie robiąc 4 takich silników w miesiącu ) oraz zaplecza (jakieś zaawansowane myjki, prasa, czy komplet narzędzi specjalnych). Jeśli 2 tys.to robocizna tj: mycie, obróbką wału, bloku i korbowodów, oraz złożenie wszystkiego na gotowo, to nie są duże pieniądze. Ja za szlif wszystkich czopów wału (z nominału- korby pierwszy, główne drugi szlif, ze względu na bicie wału) , osiowanie bloku, regenerację korbowodów i naprawę głowicy, zostawiłem 1200zł + części (panewki, tulejki, części do głowicy). Czyszczenie już we własnym zakresie. A było co czyścić- zapuszczony, odśrodkowy filtr oleju, to pikuś, w porównaniu do towaru odfiltrowanego w wale, po latach pracy
- 61 komentarzy
-
- miska olejowa
- ciagnik rolniczy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zgrzytajace biegi
Stefano1 odpowiedział(a) na stasiekrolnik temat w Sprzęgło - skrzynia przekładniowa
Ważne jest ustawienie dźwigienek. Osie śrubek regulacyjnych mają być idealnie równoległe do osi wałka sprzęgłowego. Później dopiero ustawiamy śrubkami wymiar 22mm, od czoła piasty WOM. Bez zachowania prostopadłości, ścierają się śrubki regulacyjne, sprzęgło nierówno bierze i pedał ciężko chodzi. Bez zachowania wymiaru, pedał ciężko chodzi (widełki nie działają na łożysko oporowe, pod kontem zbliżonym do prostego), oraz brakuje regulacji na cięgnie. Cięgnem ustawiamy jałowy skok pedału na 3,5-4cm (daje to niezbędny luz, pomiędzy łożyskiem a łapkami). Kiedy skok będzie większy - braknie zakresu na wysprzęglenie, bez działania hamulca skrzyni . Hamulec skrzyni, ja ustawiam eksperymentalnie- tak aby szło wysprzęglić, bez jego działania i jak najlepiej hamował po wciśnięciu pedału w podłogę Dopiero po takiej regulacji, idzie przyzwoicie zmieniać biegi- można sobie wyhamować przednią część skrzyni kiedy potrzeba (na postoju i przy zmianie w górę) i wysprzęglać bez jego działania- redukować bez zgrzytów Mój poemat dotyczy bezpośrednio c385 Ale we wszystkich sprzęgłach, idea jest podobna - siły przy wysprzęglaniu działające równo i pod kontem, jak najbardziej zbliżonym do prostego Przy odrobinie dobrej woli, można to wymierzyć, bo do prawidłowej regulacji i tak trzeba rozpołowić ciągnik. Chyba, że ktoś ma inny pomysł, na ustawianie kątów? -
- 61 komentarzy
-
- miska olejowa
- ciagnik rolniczy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Szkoda, że umyłem już kubek po kawie- powróżyłbym Ci z fusów ^^ Ale coś mi świta- przed myciem kubka, kiedy patrzyłem na te fusy , ułożyły się jakby na kształt , wykonanych z gównolitu, puchnących tłoków
-
http://www.agrofoto.pl/forum/topic/18429-brak-mocy/page-9 Post #179 i kilka następnych Wszystkie na 0,3mm.
